Drukuj

Kontakty z Francją

W roku szkolnym 1996/97, dzięki aktywnemu pośrednictwu Abrazjańskiego Towarzystwa „Przyjaźń bez Granic - AASF, LO w Tuchowie nawiązało bliższą współpracę z Lycée Technique et Professionnel Gaudier-Brzeska w Saint-Jean de Braye koło Orleanu. Po prowadzonej początkowo korespondencji pomiędzy uczniami obu szkół, w roku szkolnym 1998/99 po raz pierwszy spotkaliśmy się z Francuzami osobiście.
Każda nasza wymiana jest zawsze poprzedzona przygotowaniem korespondencyjnym. Piszemy zawsze listy indywidualne, które przesyłamy w jednej dużej kopercie. Nadejście podobnej koperty z Francji jest zawsze świętem! Piszemy także listy grupowe, w których opisujemy nasze miasta, regiony, najważniejsze zabytki, tradycje oraz zwyczaje polskie i francuskie, symbole narodowe, uczymy się rzeczy najważniejszych dla obu narodów, poznajemy historię i geografię obu państw. Każda wymiana jest ponadto poświęcona jakiejś konkretnej postaci z dziejów kultury polskiej i francuskiej.
Organizatorkami wymiany są: mgr Małgorzata Gądek, nauczycielka języka francuskiego w LO w Tuchowie oraz pani Carole Bonneau, nauczycielka języka francuskiego w Lycée Gaudier-Brzeska.

I WYMIANA

Podczas korespondencji poprzedzającej wyjazd poznawaliśmy losy i twórczość Honoriusza Balzaka oraz jego związki z Polską. Opowiadaliśmy również Francuzom o Henryku Sienkiewiczu i jego „Trylogii".

POBYT WE FRANCJI:  3-11 maja 1999

Podczas pobytu we Francji zwiedziliśmy zaprzyjaźnioną z nami szkołę uczestnicząc również w niektórych lekcjach, Saint-Jean de Braye, Orlean, zamki w dolinie Loary (Saché, w którym mieszkał i tworzył Balzac, Azay-le-Rideau, Chambord). Uczestniczyliśmy w merostwie miasta w spotkaniu z jego władzami oraz przedstawicielami AASF. W czasie wycieczki do Paryża zwiedziliśmy między innymi: Dzielnicę Łacińską i Sorbonę, Ogród Luksemburski, katedrę Notre-Dame, Pola Elizejskie, Wieżę Eiffla. Płynęliśmy statkiem wycieczkowym bateau-mouche po Sekwanie. 8 i 9 maja uczestniczyliśmy w Orleanie w imprezach organizowanych przez to miasto na Dni Joanny d'Arc (w 570 rocznicę wyzwolenia miasta z rąk angielskich). Week-end minął nam u rodzin francuskich kolegów.
Wróciliśmy do Polski pełni niezapomnianych wrażeń, ale nie było nam smutno, gdyż wkrótce mieliśmy się znów spotkać z naszymi korespondentami.
Opiekunami grupy były panie: mgr Małgorzata Gądek, organizatorka wymiany oraz mgr Małgorzata Kowal, nauczycielka matematyki i informatyki.
WRAŻENIA UCZESTNIKÓW:

· Jestem bardzo zadowolony, że mogłem uczestniczyć w wymianie. Dzięki niej poznałem kulturę i sztukę Francji. Bardzo je polubiłem. Spotkałem wiele wspaniałych, miłych, wesołych osób i... o wiele lepiej radzę sobie z językiem francuskim!

Marcin  N.

· Zaskoczyła mnie kuchnia francuska, owoce morza, fakt, że nie pija się tam herbaty do posiłków, a także okiennice w oknach.

Maria D.

· Poznaliśmy nowych przyjaciół, Francję, jej kulturę i obyczaje. Zobaczyliśmy na własne oczy zabytki, znane nam dotychczas jedynie ze zdjęć, z telewizji. Bardzo ciężko było się nam rozstać. Wymiana była naprawdę fantastyczna!

Karolina W.

· Naprawdę mamy nadzieję, że wymiana z Francją nadal będzie mieć miejsce w naszej szkole. Teraz musimy zadowolić się wspomnieniami, zdjęciami, korespondencją.

Ewelina K.

· Od razu przypadliśmy sobie z Beniaminem do gustu. Podczas pobytu w jego rodzinnej miejscowości, która liczy zaledwie 1000 mieszkańców, spotkałem wielu miłych ludzi. Miałem okazję uczestniczyć w dorocznym święcie, na którym bawili się dosłownie wszyscy. Byłem zaskoczony, że Francuzi na powitanie i pożegnanie całują się w policzek.
Grzegorz P.
 
POBYT FRANCUZÓW W POLSCE:
20-26 MAJA 1999

Z ogromną radością powitaliśmy grupę francuską na dworcu PKS w Tarnowie już po dwóch tygodniach. W czasie wspólnie spędzonego w Polsce tygodnia przedstawiliśmy im nasze liceum, pokazaliśmy miasto i okolicę. Byliśmy w ratuszu na spotkaniu oficjalnym z władzami Tuchowa oraz w „Wimedzie" - zakładzie produkcji znaków drogowych. Zwiedziliśmy: Kraków (Stare Miasto, Wawel), kopalnię soli w Wieliczce, bawiliśmy się razem podczas spływu Dunajcem, zdobyliśmy Sokolicę, zwiedziliśmy zamek w Nidzicy. Uczestniczyliśmy wspólnie w dniach Tuchowa, tańczyliśmy na szkolnej dyskotece i uczyliśmy Francuzów pieczenia kiełbasek na pożegnalnym ognisku w Trzemesnej.
Francuzi wcale nie chcieli od nas wyjeżdżać... Mówili, że zgubili paszporty, chcieli je nawet palić! Jak się potem okazało, niektórzy płakali w autokarze aż do granicy polsko-niemieckiej... Pożegnania są naprawdę trudne... Ale c'est la vie!
Opiekunami uczniów francuskich byli następujący nauczyciele:
pani Carole Bonneau, pan Franck Feuillatre, pan Stéphane Doidy.
II WYMIANA

Kolejny rok szkolny spędziliśmy przygotowując się do wymiany, której głównymi tematami byli francuscy pisarze naturalistyczni: Emil Zola i Guy de Maupassant oraz, z naszej strony, Adam Mickiewicz i Andrzej Wajda. Chcieliśmy wykazać naszym korespondentom, jakie znaczenie miał nasz wieszcz narodowy w XIX wieku i obecnie. Oglądaliśmy wspólnie „Pana Tadeusza" i czytaliśmy po francusku fragmenty nowelek francuskich.
Francuzom towarzyszyli opiekunowie: pani Carole Bonneau, pani Virginie Tissier, pan Loic Tessier a młodzieży polskiej: mgr Małgorzata Gądek, mgr Małgorzata Kowal, pani Renata Mróz (wycieczka do Łańcuta), p. dyrektor Zbigniew Budzik.
 
POBYT FRANCUZÓW W POLSCE:
30 maja - 5 czerwca 2000

Długo oczekiwani (tym dłużej, że mieli spore kłopoty przy przekraczaniu granicy polsko-niemieckiej) goście z Francji pojawili się w końcu w Tuchowie i rozpoczął się dla nas tydzień wspólnie spędzany na wzajemnym poznawaniu się i wycieczkach. Staraliśmy się tak zorganizować nasz czas, by nikt się nie nudził. Byliśmy z Francuzami w zamku w Łańcucie, w drodze powrotnej wstąpiliśmy do bazyliki w Leżajsku na koncert organowy. W Krakowie zobaczyliśmy Wawel, Sukiennice, kościół Mariacki, pomnik Adama Mickiewicza, Collegium Maius UJ, Muzeum Czartoryskich. W Krynicy wyjechaliśmy kolejką linową na Jaworzynę. Mieliśmy także oficjalne spotkanie z burmistrzem i przewodniczącym Rady Miejskiej Tuchowa. Przyglądaliśmy się również przebiegowi procesu produkcyjnego w produkującej znaki drogowe firmie „WIMED".
Wieczorami tańczyliśmy w LO na dyskotece i paliliśmy ognisko. Sobota i niedziela minęła wesoło w naszych rodzinach.
 
NASZ POBYT WE FRANCJI
18 - 25 września 2000

Opuszczając Tarnów 17 września 2000 roku około godziny 15.30, jechaliśmy do Francji całą dobę. Po przesiadce w Paryżu na francuską kolej SNCF, dotarliśmy do Orleanu wieczorem. Jak poprzednio, czekali już na nas wszyscy nasi korespondenci z panią Bonneau na czele, dyrektorem szkoły, członkami AASF. Samochodami przywieźli nas do Saint-Jean de Braye.  Po przywitaniu i wspólnej kolacji z wielką ulgą udaliśmy się do internatu, by wreszcie odpocząć po długiej podróży.
Następnego dnia zwiedzaliśmy już od rana całe Lycée Gaudier-Brzeska. Oprowadzał nas osobiście dyrektor Michel Decolly. Wzięliśmy również udział w lekcji języka francuskiego prowadzonej przez panią Carole Bonneau na temat noweli Conan Doyle'a „Ostatni problem". Po obiedzie zwiedziliśmy muzeum a zarazem zakład ludwisarski w Saint-Jean de Braye  oraz zostaliśmy przyjęci w merostwie miasta przez jego władze oraz członków AASF.
Następnego dnia, już o 5 rano jechaliśmy na długą, dwudniową wycieczkę śladami francuskich pisarzy z drugiej połowy XIX wieku: Guy de Maupassant'a oraz Emila Zoli. Zwiedziliśmy Rouen, jego przepiękną gotycką katedrę, starówkę, widzieliśmy miejsce, w którym spalono na stosie Joannę d'Arc. Kolejnym etapem naszej podróży była miejscowość Mirosménil i muzeum Maupassanta. Następnie udaliśmy się do Etretat w Normandii - małej miejscowości wypoczynkowej nad kanałem La Manche, w której niektórzy z nas zakochali się na zabój. Skaliste wybrzeże Etretat jest niewiarygodnie piękne! Rozbiliśmy nasze namioty na kempingu i nawet deszcz i ochłodzenie nie przeszkodziły nam w morskiej kąpieli.
Na drugi dzień, już w drodze powrotnej, wstąpiliśmy jeszcze do Médan, gdzie zwiedziliśmy dom Emila Zoli, poznaliśmy, dzięki wspaniałej przewodniczce, wiele niezwykle interesujących szczegółów dotyczących tego pisarza i jego epoki. A potem czekało nas już „tylko" zwiedzanie Paryża.
W piątek, 22 września, spacerowaliśmy jeszcze po Orleanie i Saint-Jean de Braye a po południu rozjechaliśmy się wszyscy do rodzin naszych francuskich korespondentów.
Po raz kolejny spędziliśmy we Francji niezapomniane chwile podziwiając francuskie krajobrazy, zabytki, styl życia, poznając Francuzów, ich gusta, obyczaje, kuchnię, porównując ich życie z naszym. Ciężko było odjeżdżać do Polski!
 
 
TRZECIA WYMIANA

Tematem trzeciej wymiany polsko-francuskiej były dzieje Fryderyka Chopina i George Sand. Ich losy i twórczość poznawaliśmy w ramach zajęć Klubu Francuskiego działającego przy LO oraz poprzez niemal roczną korespondencję z naszymi kolegami i koleżankami. Jej główną część stanowiła realizacja projektu „Szlakiem F. Chopina i G. Sand - historia pewnej miłości", na którego realizację otrzymaliśmy fundusze z Unii Europejskiej w ramach programu edukacyjnego „Młodzież".
Organizatorkami były, tradycyjnie już panie Carole Bonneau i Małgorzata Gądek, zaś na wspólnych wycieczkach w Polsce i we Francji towarzyszyli nam także: dyrektorzy Zbigniew Budzik i Michel Decolly, mgr Małgorzata Kowal, mgr Anna Darowska (wycieczka do Zakopanego), pan Fabrice Pain - nauczyciel wychowania fizycznego w Lycée Gaudier-Brzeska.
 
 
POBYT FRANCUZÓW W POLSCE:
25 września - 2 października 2002
 
Tym razem do Polski przyjechała najliczniejsza, jak dotąd, grupa Francuzów: 29 uczniów i 3 opiekunów. Spędziliśmy znów razem wspaniały tydzień w Tuchowie, jego najbliższej okolicy a także na dwóch dłuższych wycieczkach.
Wszyscy uczestniczyliśmy w spotkaniu w tuchowskim ratuszu z władzami naszego miasta. Pokazaliśmy Francuzom nasze liceum. Rozegraliśmy mecz piłki nożnej, który, jak karze tradycja wymian polsko -francuskich, znów wygraliśmy.
Wielkie wrażenie zrobiło na wszystkich zwiedzanie Żelazowej Woli - miejsca narodzin Fryderyka Chopina, Warszawy, pałacu w Wilanowie.
Jednak najlepiej bawiliśmy się w trakcie trwającego dwa dni pobytu w Zakopanem. Podziwialiśmy urodę Tatr idąc Doliną Kościeliską, przechodząc jaskinią Mroźną  i Wąwozem Kraków. Na Krupówkach wydaliśmy sporo pieniędzy! Nocowaliśmy w Murzasichlu. Tam, dzięki wspaniałym gospodarzom, czuliśmy się jak w domu. Na drugi dzień wybraliśmy się nad Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami.
Pojechaliśmy też na wycieczkę do Krakowa. Byliśmy na Wawelu, zapoznaliśmy Francuzów ze smokiem, zwiedziliśmy uniwersytet, Sukiennice i kościół Mariacki.
Żegnaliśmy się z naszymi korespondentami na ognisku w Trzemesnej ze świadomością, że trzeba się rozstać, ale przecież tylko do wiosny. W kwietniu mieliśmy bowiem my pojechać do Francji.
 
NASZ POBYT WE FRANCJI:
15 - 22 kwietnia 2002

Szczegółowy opis tego etapu wymiany jest zawarty na stronie: www.republika.pl/chopin_sand . Zapraszamy!
 
IV WYMIANA...

POBYT WE FRANCJI:  29 III do 5 IV 2004

W dniach od 29 III do 5 IV 2004 11 uczniów naszego Liceum oraz 5 dziewczyn
z Gimnazjum nr 2 w Tuchowie pod opieką p. Małgorzaty Gądek i p. Iwony Sandeckiej udało się na kolejną wymianę do Francji. Tematem tej wymiany był impresjonizm w malarstwie i literaturze. Pierwszego dnia pobytu, we wtorek 29 marca, najpierw uczestniczyliśmy
w lekcji języka francuskiego u pani Carole Bonneau, francuskiej organizatorki wymiany. Potem spotkaliśmy się z dyrektorem szkoły, panem Guy Genet’em oraz zwiedzaliśmy obiekty szkolne. Po obiedzie zaś pojechaliśmy do Orleanu, gdzie w Muzeum Sztuki oglądaliśmy między innymi rzeźby Henri Gaudier-Brzeskiego – patrona francuskiego Liceum, ucznia Picassa. Po południu zostaliśmy przyjęci w merostwie Saint-Jean de Braye przez przedstawicieli władz miasta i Towarzystwa Abrazjańskiego.

W środę wczesnym rankiem pojechaliśmy na całodniową wycieczkę do Paryża, gdzie zwiedzaliśmy Muzeum Marmottan (obrazy Claude’a Monet) i Muzeum d’Orsay (zbiory impresjonistów francuskich). Byliśmy także na Polach Elizejskich, przy Łuku Triumfalnym, na Wieży Eiffla, w katedrze Notre-Dame, ogrodzie Luksemburskim, placu Pigalle i na Montmartrze z piękną bazyliką Sacré-Coeur. Paryż nas zachwycił! Podobnie jak ogrody Moneta w Giverny (około 100 km na północ od Paryża), które odwiedziliśmy następnego dnia oraz Auvers-sur-Oise, miasto, w którym żył i zmarł van Gogh. W miejscowym zamku mieliśmy okazję odbyć fascynującą „Podróż w czasy impresjonizmu”.

W piątek, po porannym zwiedzaniu Orleanu (katedra Sainte-Croix, starówka, plac Martroi z konnym pomnikiem Joanny d’Arc) nasi francuscy koledzy przygotowali dla nas koncert, na którym, w towarzystwie francuskiego piosenkarza Patricka Ferré śpiewali specjalnie dla nas napisane piosenki. Bawiliśmy się wspaniale! Potem rozjechaliśmy się do domów naszych kolegów, by tam bawić się wspólnie z nimi i ich rodzinami jeszcze przez dwa dni.

Pożegnaliśmy się o 7 rano w poniedziałek 5 kwietnia. Do Polski dotarliśmy z opóźnieniem, bardzo zmęczeni, ale szczęśliwi, następnego dnia około 14.00. Czekamy teraz na ich przyjazd. Będziemy ich gościć – 19 bardzo fajnych chłopaków z francuskiego liceum i 3 opiekunów – od 11 do 18 maja. Do zobaczenia – a bientôt!

POBYT FRANCUZÓW W POLSCE:
11 – 18 maja 2004

Po naszym pobycie w Francji na przełomie marca i kwietnia, nadeszła teraz nasza kolej na podjęcie gości. Powitaliśmy ich w Tarnowie 11 maja po południu. Akurat rozpoczęła się matura, dlatego na drugi dzień nie mogliśmy zwiedzać szkoły ani Tuchowa, lecz pojechaliśmy na wycieczkę do Krakowa. Rankiem na krakowskim Kazimierzu czekali na nas już przewodnicy. Wspaniali!!! Przez kilka godzin pokazywali nam zabytki miasta
i opowiadali o dawnej stolicy Polski. Zwiedziliśmy Kazimierz - dzielnicę żydowską (holocaust był drugim oprócz impresjonizmu tematem tej wymiany), kościół na Skałce, Wawel, kościół Franciszkanów ze wspaniałymi witrażami Stanisława Wyspiańskiego, Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego, Rynek i zbiory impresjonistów polskich w Galerii Malarstwa w Sukiennicach.

Następnego dnia już o 6 rano pojechaliśmy do Oświęcimia. Wspólne zwiedzanie obozu koncentracyjnego Auschwitz – Birkenau było dla nas wszystkich ogromnym przeżyciem, które potęgował jeszcze lejący się strumieniami z nieba deszcz. Zanikł dobry humor Francuzów. Na własne oczy ujrzeli obóz, który poznawali podczas lekcji z p. Carole Bonneau czytając wspomnienia Primo Lévy’ego - Żyda, więźnia Oświęcimia. Wielu
z nich zadawało nam potem pytanie: jak można było tak traktować innych? Zgotować im tak okrutny los? Niech każdy sam odpowie sobie na to i inne cisnące się na usta pytania…

Kolejnym etapem wycieczki był zamek w Pszczynie. Po jego zwiedzeniu i krótkim spacerze po mieście udaliśmy się w powrotną drogę do Tuchowa. A w autobusie… konkurs piosenki polsko – francuskiej! Bawiliśmy się wspaniale!!! Tylko na drugi dzień gardła bolały…

Piątek i sobotę spędziliśmy w Zakopanem. Po śnieżnej wspinaczce do Czarnego Stawu Gąsienicowego Francuzi byli wykończeni, ale wyzdrowieli od razu, gdy tylko usłyszeli o czekającej nas wieczorem dyskotece! Tatry, po zimowym piątku, zapewniły nam wiosenną pogodę i piękne widoki na drugi dzień. A jakie pyszne były pstrągi złapane przez naszych gości i upieczone na ognisku, którego na pewno nigdy nie zapomnimy!!! Po powrocie do Tuchowa z gór koniecznie należało jeszcze iść na dyskotekę. Niedzielę wszyscy spędzali u polskich rodzin. Niektórzy byli na meczu Tuchovii, niektórzy palili grilla, bawili się razem z innymi.

W poniedziałek wreszcie zaczęliśmy zwiedzać Tuchów. Najpierw poszliśmy do Wimedu, potem zwiedzaliśmy klasztor Redemptorystów, gdzie wysłuchaliśmy krótkiego koncertu organowego w wykonaniu p. Jana Gładysza i jego syna Andrzeja. Andrzej oprowadził nas także po przyklasztornych ogrodach a potem opowiedział bardzo ciekawie o froncie stojącym w czasie I wojny światowej na wzgórzach otaczających Tuchów i odbytych tam bitwach. Dziękujemy wam bardzo Panowie Gładyszowie za waszą pomoc i obecność wśród nas! Po obiedzie w LO o godzinie 14 rozpoczęło się spotkanie w Urzędzie Miasta i Gminy z burmistrzem p. Mariuszem Rysiem oraz przewodniczącym Rady Miasta p. Ryszardem Wroną. Nasi goście zadali im wiele pytań dotyczących Tuchowa, zasad funkcjonowania miasta i gminy. Potem na hali sportowej rozegraliśmy mecze w siatkówkę i piłkę nożną. Wcale nie chcemy się chwalić, ale… wygraliśmy obydwa!!! Sędziowali francuscy nauczyciele – panowie Fabrice i Jean-Luc. Wieczorem pojechaliśmy wszyscy do Trzemesnej na ognisko. Pożegnalne, bowiem następnego dnia wczesnym popołudniem mieliśmy się już rozstać.

Zanim to jednak nastąpiło, rano pokazaliśmy się jeszcze w liceum. Francuzi zwiedzili szkołę. Uczniowie klasy II a – humanistycznej - przedstawili przygotowaną pod kierunkiem p. Małgorzaty Gądek bajkę w języku francuskim „Śpiąca królewna”. Bardzo się spodobała naszym gościom, którzy potem sami znaleźli się na scenie, by zaśpiewać wszystkim zebranym w auli LO piosenki francuskie. Atmosfera była bardzo gorąca!!!

To był już ostatni tak wesoły akcent ich pobytu w Polsce. O godzinie 13 odjechali już z Tarnowa. Trzeba się było rozstać. Płakaliśmy wszyscy. Bardzo się zaprzyjaźniliśmy przez dwa wspólnie spędzone tygodnie. Było nam bardzo wesoło. Rozumieliśmy się doskonale. Tym trudniej było się więc pożegnać. Mamy jednak nadzieję, że się jeszcze spotkamy. Może już nie na szkolnej wymianie, ale prywatnie, w czasie wakacji. Francuzi nadal do nas dzwonią i twierdzą, że nie potrafią teraz żyć bez Polski. Podobała się im bardzo polska gościnność, zabytki, krajobrazy, dziewczyny, smakowała im nasza kuchnia. A niektórzy polscy uczniowie już teraz zapisali się na kolejną wymianę francuską! Sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy naszym zdaniem warto chodzić do naszej szkoły, uczyć się francuskiego i uczestniczyć w tak udanych imprezach. My twierdzimy, że warto!

Opiekunami młodzieży byli nauczyciele Lycée Gaudier - Brzeska: pani Carole Bonneau, Fabrice  Pain i Jean-Luc Faivre oraz nauczyciele naszego liceum: p. dyr. Zbigniew Budzik, mgr Małgorzata Gądek (organizatorka wymiany), mgr Małgorzata Kowal, mgr Anna Darowska.

Uczestniczący w wymianie uczniowie to: Agnieszka Giemza, Natalia Kuraś, Ania Patalas, Ilona Zagała, Żaneta Wiejacka, Ewelina Sowa, Waldek Dziadowiec, Wacek Mikrut (kl.IIa), Tomek Wątroba, Dominik Kras, Karol Misiuro (kl. IIe), Mateusz Salwa (kl. Id) oraz z Gimnazjum nr 2: Ania Rogal, Asia Schabowska, Iwona Warzocha, Basia Witalis, Magda Sajdak.

Razem z nami na wycieczki jeździli także goście Urzędu Miasta i Gminy Tuchów – członkowie Towarzystwa Abrazjańskiego (AASF): pan Franck Fradin – prezes AASF, pani Elisabeth Aubourg – przewodnicząca Komisji Polskiej, pan Jean-Pierre Farinneau – skarbnik AASF.

PIĄTA WYMIANA
Pobyt we Francji: 14-21 marca 2005

 Podczas tej wymiany, wspólnie z Francuzami realizowaliśmy projekt "Dzieje emigracji polskiej we Francji od zaborów po współczesność". Na jego realizację szkolny Klub Francuski uzyskał wysoką dotację z Narodowej Agencji Programu "Młodzież", za którą serdecznie dziękujemy. Szczegółowy opis naszych działań można zobaczyć tutaj.

PODPISANIE POLSKO - FRANCUSKIEJ UMOWY O PARTNERSTWIE MIAST:
9 – 14 czerwiec 2005

W Saint-Jean de Braye we Francji gościła 44-osobowa delegacja z Tuchowa, w skład której weszli m.in. przedstawiciele Urzędu Miasta i Gminy (Przewodniczący Rady Miejskiej, p. Ryszard Wrona, z-ca Burmistrza p. Mieczysław Kras, Sekretarz Gminy p. Kazimierz Kurczab), radni, Młodzieżowa Rada Gminy, 10 dzieci i 4 opiekunów ze Szkoły Podstawowej w Tuchowie, 5 artystów plastyków. Nasze Liceum reprezentowali: Wacek Mikrut, Łukasz Ryś, Ilona Zagała, Ewelina Sowa, Jola Hec oraz mgr Małgorzata Gądek, która była oficjalną tłumaczką całej grupy. Obecna była także poprzednia Dyrektor Liceum, mgr Maria Maniak, która zapoczątkowała współpracę naszej szkoły z Francją.

Wyjazd nastąpił na zaproszenie AASF - Abrazjańskiego Stowarzyszenia Przyjaźń bez Granic, które obchodzi w tym roku dwudziestolecie swojego istnienia. Jego punktem kulminacyjnym było podpisanie przez władze obu miast ponowienia umowy o współpracy partnerskiej pomiędzy Tuchowem i Saint-Jean de Braye (pierwsza taka umowa była podpisana w Tuchowie w maju 2000 roku).

Należy nadmienić, że nasi francuscy przyjaciele podkreślali ogromne znaczenie naszego Liceum dla rozwoju tej współpracy. Bowiem właśnie nasze LO nawiązało pierwsze kontakty z Saint-Jean de Braye w roku 1994. Urząd Miasta i Dom Kultury zaangażowały się dopiero później. Jak stwierdził mer francuski, prowadzona przez nas wymiana z Lycée Gaudier-Brzeska jest fundamentem tej współpracy, stałym, jedynym systematycznie realizowanym jej elementem.

Nasz pobyt we Francji w marcu tego roku był już dziewiątym wspólnym spotkaniem począwszy od 1999 roku. W wymianach wzięło do tej pory udział po około 100 uczniów z każdej ze szkół. Najbliższa wymiana jest planowana na przełomie września i października w Tuchowie.

Pobyt Francuzów w Polsce:
21-27 września 2005

Już po raz piąty gościliśmy w naszej szkole na wymianie uczniów z Lycée Gaudier-Brzeska. Spędziliśmy wspólnie kilka niezapomnianych dni.

W czwartek 22 września pojechaliśmy na dwudniową wycieczkę do Zakopanego z noclegiem w Bańskiej Niżnej. Pierwszego dnia wspinaliśmy się do Doliny Pięciu Stawów Polskich a następnie bawiliśmy się na dyskotece, drugiego, "zwiedzaliśmy" Krupówki
a potem pojechaliśmy na spływ Dunajcem.

Sobota minęła nam już o wiele spokojniej. Rano rozegraliśmy w szkole mecz w siatkówkę (wygraliśmy 2:1), potem oglądaliśmy malowane chaty w Zalipiu, Tarnów, Tuchów.
W klasztorze wysłuchaliśmy krótkiego koncertu wykonanego przez p. Jana Gładysza, zwiedziliśmy także muzeum etnograficzne, misyjne i szopkę.

Niedziela to był dzień spędzany w rodzinach polskich, czyli na wspólnych wycieczkach. Serdeczne pozdrowienia dla Skamieniałego Miasteczka i stadniny tuchowskiej! A wieczorem pojechaliśmy wszyscy do Trzemesnej na ognisko. Wielu Francuzów po raz pierwszy w życiu smażyło kiełbaski na patyku! Było naprawdę wesoło.

Poniedziałek był dniem intensywnego zwiedzania. O 7 rano wyruszyliśmy na kolejną długą wycieczkę. Zwiedziliśmy kopalnię soli w Wieliczce, którą nasi goście byli kompletnie zauroczeni! Smakował im również obiad w wielickiej restauracji i Kraków, który zwiedzaliśmy po południu. Piękny Wawel, ziejący ogniem smok, śliczny, choć akurat rozkopany rynek, Uniwersytet Jagielloński, no i ta obfitość dóbr wszelakich oferowanych w Sukiennicach! Nie wiadomo było, co komu kupić-dziewczyny, mamy, siostry, kuzynki ... za duży wybór tych bursztynów!

Wtorek był ostatnim już dniem pobytu naszych francuskich kolegów. Rano spotkaliśmy się w Urzędzie Gminy Tuchów z burmistrzem, panem Mariuszem Rysiem i przewodniczącym Rady Miejskiej, panem Ryszardem Wroną. Potem pojechaliśmy do Tarnowa, gdzie zostaliśmy przyjęci w bardzo nowoczesnym biurze geodezyjnym (nasi goście chodzą do klasy o profilu geodezyjno-kartograficznym, więc wizyta ta była zgodna z ich zainteresowaniami "zawodowymi"). Biuro bardzo interesujące. Pokazywano nam między innymi, w jaki sposób wykonuje się mapy terenów na podstawie zdjęć lotniczych. A potem już niestety trzeba się było rozstać... Pozostaną nam wspomnienia, zdjęcia, nowe przyjaźnie a tu i ówdzie także zaproszenia na wakacje do Francji. Tylko czy dojdą do skutku te wyjazdy? Oby!

W wymianie uczestniczyło 17 uczniów polskich (Bieracka  Elżbieta, Dudek Monika, Filek Paweł, Gąciarz Magdalena, Gorzałczany Paweł, Gut Natalia, Jasikowski Adam, Jurek Kamil, Kozłowska Katarzyna, Krzemiński Jarosław, Kuraś Katarzyna, Lenda Marta, Lewicki Dominik, Moździerz Marta, Niemiec Katarzyna, Potok Dariusz, Pyrda Magdalena) i 16 francuskich (Aiglon Estelle, Baillit François, Bret Dimitri, Cazot Julien, Cornu Olivier, DefrereLoic, Désamaison Séverine, Duet Nicolas, Guillon Georges, Joslin Vincent, Levasseur Logan, Marchal Simon, Millord Gabriel, Muratet Yoann, Plez Bérengere-Aimée, Wiart Clément) oraz opiekunowie: pani Carole Bonneau, pani Marie-Hélene Fayot i pan Daniel Talaga z Francji oraz, z naszej szkoły,  panie Małgorzata Gądek, Anna Darowska, Małgorzata Kowal, p.dyr.Zbigniew Budzik. Gościnnie towarzyszyła nam również Urszula Wzorek studentka języka francuskiego w PWSZ w Tarnowie, absolwentka naszego liceum odbywająca właśnie praktykę.

SZÓSTA WYMIANA...
 
POBYT WE FRANCJI: 16-23.10.2006

W dniach od 16 do 23 października 2006 grupa  odbyła się kolejna, szósta już, wymiana we Francji. Uczestniczyło w niej 18 uczniów Lycée Gaudier-Brzeska oraz 9 uczniów z Liceum w Tuchowie: Ewa Sajdak (kl. IIb), Monika Górowska, Beata Łazeba, Rafał Dudek, Zbyszek Wrona (kl. IIc), Judyta Augustyniak i Ania Rempała (kl. IIIa), Przemek Gubała (kl. IIIc) i Arek Strzelczyk (kl. IIId). Opiekunami młodzieży i organizatorkami wymiany były: mgr Anna Suchan oraz mgr Małgorzata Gądek.

Do Francji udaliśmy się autokarem. W Lycée Gaudier-Brzeska powitał nas Dyrektor szkoły pan Guy Genet, organizatorka wymiany po stronie francuskiej, pani Carole Bonneau, nauczyciele, uczniowie, niektórzy członkowie AASF-Towarzystwa Abrazjańskiego.

We wtorek 17.10 uczestniczyliśmy w lekcjach w szkole francuskiej i zwiedzaliśmy ją. Spacerowaliśmy po Saint-Jean de Braye a wieczorem odbyło się spotkanie w merostwie z władzami miasta oraz członkami AASF.

W środę o godzinie 6 rano pojechaliśmy na naszą pierwszą wycieczkę aż do Normandii. Wyjeżdżając w strugach deszczu baliśmy się, że nie dopisze nam pogoda, jednak nasze obawy okazały się bezpodstawne. Etretat nad Kanałem La Manche powitało nas pięknym słońcem i ciepłem. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od domu Arsena Lupin, słynnego złodzieja "hojnego niczym Robin Hood, inteligentnego niczym Sherolck Holmes, równie uwodzicielskiego jak Don Juan", bohatera powieści sensacyjnych Maurice'a Leblanca. To właśnie wśród skał klifu w Etretat słynny włamywacz miał ponoć ukryć prawdziwy skarb! Potem spacerkiem udaliśmy się nad morze. Niektórzy z nas nawet kąpali się! Etretat zachwyciło wszystkich swym urokiem i pięknem nadmorskiego pejzażu. W drodze powrotnej zwiedziliśmy też Pont de Normandie, piękny nowoczesny most nad ujściem Sekwany oraz Honfleur, kolejną znaną miejscowość wypoczynkową nad Kanałem La Manche. Do domów wróciliśmy około północy po czterogodzinnej podróży.

W czwartek rano najpierw mieliśmy zajęcia sportowe, następnie wspólnie z francuskimi kolegami pisaliśmy opowiadania. To część realizowanego wspólnie podczas tej wymiany  projektu dofinansowanego we Francji przez Unię Europejską. Praca w grupach zaowocowała powstaniem interesujących opowiadań, które będziemy kontynuować pisząc naprzemiennie przez cały rok. Zakończymy je podczas polskiego etapu tej wymiany, czyli na wiosnę 2007 roku.

Około południa wyjechaliśmy do Paryża. W pierwszej kolejności zwiedziliśmy Luwr a potem dom Victora Hugo. O zmroku dotarliśmy pod Wieżę Eiffla. Widziany z niej Paryż bardzo się wszystkim podobał! Już w nocy odwiedziliśmy Dzielnicę Łacińską, odwiedzenie okolic Sorbony i katedry Notre-Dame. Do Saint-Jean de Braye wróciliśmy pełni wrażeń znowu około północy.

Piątek rozpoczęliśmy od zwiedzania Muzeum Przyrodniczego w Orleanie. Mieliśmy możliwość stanąć oko w oko z lwem, słoniem, tygrysami, krokodylami, skorpionami, wężami,  podziwiać piękne ryby w akwariach, szklarnie z roślinami tropikalnymi, motyle, skamieniałości, kamienie szlachetne, przedstawicieli wszystkich gatunków roślin i zwierząt, śledzić rozwój er geologicznych i ewolucję życia na Ziemi. Następnie zwiedzaliśmy sam Orlean, prawie 300-tysięczne miasto średniowieczne i nowoczesne zarazem. Widzieliśmy gotycką katedrę Świętego Krzyża (XI-XII wiek), starówkę z pięknymi średniowiecznymi domami i zabudową, centrum miasta-Plac Martroi z pomnikiem konnym Joanny d'Arc, spalonej na stosie świętej, patronki Orleanu.

Po południu opuściliśmy internat, gdzie byliśmy dotychczas zakwaterowani i udaliśmy się na weekend do domów francuskich kolegów.

W poniedziałek rano spotkaliśmy się wszyscy na dworcu w Orleanie, żeby się już pożegnać. Przyszedł czas powrotu do Polski. Pożegnaniu towarzyszyły łzy, ale przecież spotkamy się jeszcze na wiosnę w Polsce! Po przyjeździe do Paryża okazało się, że nasz autokar z przyczyn technicznych miał odjechać z 4-godzinnym opóźnieniem. Czas oczekiwania niektórzy sobie skrócili wędrując po raz kolejny, tym razem w dzień, na Wieżę Eiffla lub spacerując po Polach Elizejskich, Ogrodach Tuileries i Placu Concorde. Do Polski wróciliśmy pełni wrażeń i wspomnień, ale bardzo zmęczeni długą podróżą we wtorek 24 października około godziny 16. Teraz z niecierpliwością czekamy na wizytę gości z Francji w Tuchowie!


Wymiana francuska w "Koperniku"
Polska:  26 III - 2 IV 2007

Już po raz kolejny w Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Tuchowie gościliśmy w  szkole na wymianie uczniów z Lycée Gaudier-Brzeska. Spędziliśmy wspólnie kilka niezapomnianych dni.           

Wymiana obfitowała w różnorakie doświadczenia i przeżycia. Rozpoczęła się 26 marca 2007 roku, kiedy to powitaliśmy francuskich uczniów na tarnowskim dworcu. Następnego dnia miało miejsce uroczyste powitanie 15 uczniów i 2 opiekunów przez dyrektora naszej szkoły. Grupa francuska zwiedzała również szkolną kotłownię, gdyż jest to związane z profilem klasy do której uczęszczają nasi francuscy koledzy. Następnie wspólnie pisaliśmy nowele w ramach projektu zaczętego podczas pobytu we Francji. W godzinach popołudniowych udaliśmy się na wycieczkę do Ciężkowic, gdzie zwiedzaliśmy Muzeum Przyrodnicze im. Krystyny i Włodzimierza Tomków. Kolejnym etapem wycieczki było zwiedzanie jedynej, zachowanej posiadłości słynnego kompozytora Ignacego Jana Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. Mieliśmy nawet okazję posłuchać fragmentu utworu wykonywanego przez naszego kolegę Arka, czym wzbudził zachwyt zarówno nas, jak i uczniów francuskich. Zwieńczeniem naszej wycieczki był wspaniały spacer po Skamieniałym Mieście, gdzie wdrapywaliśmy się na każdą napotkaną skałkę.

Zgodnie z programem, następnego dnia każdego z nas czekała wczesna pobudka przed dniem pełnym wrażeń. Po parogodzinnej podróży byliśmy w miejscu, które stanowi symbol terroru, ludobójstwa i Holokaustu, czyli w muzeum Auschwitz - Birkenau w Oświęcimiu. Wycieczka ta miała na celu przybliżenie francuskim kolegom historii naszego kraju i ciężkiego okresu, przez który musieliśmy przejść, a tym samym zmieniła ich stereotypowe myślenie o narodzie polskim. Doświadczenie związane z tym miejscem na pewno pozostanie w pamięci naszych zagranicznych przyjaciół. Zadumane francuskie twarze rozpromieniły się dopiero, kiedy ujrzeli przepiękny, zabytkowy Kraków, których zachwycił ich swoim pięknem. Dzięki pani przewodnik, nasi przyjaciele mogli dokładnie zapoznać się z przeszłością tego miasta, jego tradycją, kulturą a także historią Żydów zamieszkałych na Kazimierzu. Zmęczeni, ale równocześnie pełni wrażeń wróciliśmy do swoich domów.

Czwartek, czyli kolejny dzień wizyty naszych gości, rozpoczęliśmy od dokończenia wspólnie rozpoczętego projektu pisania nowel, które mają ukazać się zarówno w języku polskim, jak i francuskim. Liczymy na to, że nasze pomysły i wyobraźnia zaskoczą czytelników. Następnie miało miejsce powitanie uczniów przez władze miasta Tuchowa. Francuscy koledzy byli bardzo zainteresowani Tuchowem i okolicami, strukturą władz naszej gminy, a na ich liczne pytania chętnie udzielał odpowiedzi zastępca burmistrza pan Kazimierz Kurczab. Po tym spotkaniu zwiedzaliśmy nasze miasto. Przede wszystkim  chcieliśmy pokazać naszym kolegom piękne zabytki Tuchowa, m.in. Sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny oraz muzeum sanktuaryjne i etnograficzne. Wiele cennych informacji uzyskaliśmy dzięki pani mgr Annie Suchan, która z pasją opowiadała o zabytkach, historii i tradycjach naszego miasta. Oprócz tego w tym dniu dołączył do naszego grona pan dyrektor Guy Genet ze szkoły francuskiej, który pomimo licznych obowiązków znalazł czas, by zwiedzić i poznać nasz kraj.        

Najbardziej oczekiwanym punktem pobytu Francuzów w Polsce był dwudniowy wyjazd do Zakopanego z noclegiem w Bańskiej Niżnej. Pierwszego dnia naszych gości zachwyciły urokiem piękne polskie góry widziane z Morskiego Oka choć niestety ich widok zmąciła mgła. Nasi koledzy byli zaskoczeni ilością śniegu o tej porze roku, ale to stanowiło dodatkową atrakcję. Trasa na Morskie Oko umilana była przez "bitwę śnieżną". Nie oszczędzoną również nauczycieli - zarówno francuskich, jak i polskich. Wspólny wieczór był też pełen wrażeń. Kolejnym etapem tej wycieczki było wyjście drugiego dnia na Gubałówkę, skąd doskonale mogliśmy obserwować piękno polskich gór. Nie mogło zabraknąć spaceru po Krupówkach, który był ukoronowaniem naszego pobytu w Zakopanem. Po tak intensywnie spędzonych dniach zmęczeni, lecz bardzo zadowoleni wróciliśmy do domów, by niedzielę spędzić we własnym rodzinnym gronie. Wymiana dobiegała końca, więc nie mogło zabraknąć pożegnalnego ogniska wspaniale zorganizowanego przez rodziców jednego z kolegów w Tuchowskim Lesie. Był to wieczór wspomnień o wspólnie spędzonych dniach, zarówno w Polsce, jak i we Francji. Były to ostatnie nasze wspólne chwile, więc chcieliśmy je wykorzystać jak najlepiej.     

W poniedziałek rano nadeszła chwila rozstania. W niejednym oku zakręciła się łza, ale cały czas pozostała w nas nadzieja, że jeszcze się kiedyś spotkamy. Mamy nadzieję ze tan pobyt przybliżył w dużej mierze  gościom francuskim nasz kraj, jego obyczaje, historię i tradycję. Byli oni pozytywnie zaskoczeni, a szczególną ich uwagę zwróciła polska gościnność.  

W imieniu własnym oraz wszystkich uczestników wymiany składamy serdeczne podziękowania panu burmistrzowi Tuchowa, księdzu proboszczowi parafii pw. NNMP w Tuchowie, Domowi Handlowemu "Trójka" za dofinansowanie naszej wymiany, dzięki czemu plan pobytu Francuzów w Polsce był bardziej atrakcyjny. Dziękujemy również wszystkim, dzięki którym ta wymiana mogła się odbyć, a więc panu dyr. Zbigniewowi Budzikowi, pani profesor Annie Suchan, panu kierowcy oraz innych, których nie wymieniliśmy. Lecz na szczególne podziękowania z naszej strony zasługuje organizatorka naszej wymiany pani mgr Małgorzata Gądek, która włożyła wiele serca, poświęcenia oraz zaangażowania, by dopracować każdy jej szczegół. To dzięki niej, wymiana może dojść do skutku i cieszy się tak ogromnym uznaniem wśród jej uczestników zarówno od strony polskiej jak i francuskiej.

A oto wypowiedzi kilku uczestników tego projektu:          
- "Wymiana była cudowna i pozostawiła niezapomniane wspomnienia. Uważam, że wszystko było doskonale zorganizowane. Najbardziej w wymianie podobały mi się miejsca, które mieliśmy okazję zobaczyć, i przyjaźnie które nawiązaliśmy z grupą z Francji. Jestem bardzo zadowolona, że wzięłam w niej udział i dziękuje naszym opiekunkom za ich wysiłek, bez którego nie byłaby tak udana".    (Beata)

- "Wymiana była udana. Zintegrowaliśmy się z kolegami z Francji. Dużo mnie nauczyła. Poznałem francuską kulturę i obyczaje. Dużo się nauczyliśmy od kolegów z zagranicy i oni od nas także".   (Rafał)

- "Wymiana była bardzo udana. Jestem zadowolony z tego, że miałem okazję zwiedzić i sfotografować ciekawe zakątki naszego regionu to jest Oświęcim, Kraków czy nasze wspaniałe góry. Zawarłem nowe przyjaźnie z kolegami z zagranicy. Za minus mogę uznać brak przewodnika mówiącego po francusku w Auschwitz, ale sami Francuzi prosili, by go nie zamawiać... Stracili bardzo wiele, bo ni poznali historii Oświęcimia w 100%. Dziękuję wszystkim, którzy dbali o to, by ta wymiana zapadła tak głęboko w mojej pamięci."  (Przemysław)

- "Wymiana była dla mnie niezwykłym doświadczeniem i z pewnością pozostanie na długo w mojej pamięci. Dzięki pobytowi we Francji mogłam dowiedzieć się wielu interesujących faktów dotyczących tego państwa, jego kultury, obyczajów, tradycji. Miałam tez okazję zobaczyć cudowne zakątki Francji i podziwiać piękno tego niezwykłego kraju. Pobyt naszych kolegów w Polsce był również wspaniały i zaowocował zawarciem nowych znajomości, a nawet przyjaźni i mam nadzieję że to nie było nasze ostatnie spotkanie. Dziękuje bardzo za ten projekt, który wywarł na mnie ogromne wrażenie i pozostanie w mojej pamięci na zawsze."   (Anna)

Autorzy: Anna Rempała i Przemysław Gubała - uczestnicy VI wymiany
(Ten artykuł napisany przez Anię i Przemka ukazał się także w numerze 2/2007 "Tuchowskich Wieści". Dziękuję bardzo za pomoc! - M. Gądek)
 

SIÓDMA WYMIANA

10-lecie wymiany francuskiej
Pobyt we Francji: 9 - 16 marca 2009
Pobyt w Polsce: 29 marca - 5 kwietnia 2009

 
Niedawno zakończyła się jubileuszowa wymiana na 10-lecie naszej współpracy. Pobyt we Francji odbył się w dniach od 9 do 16 III 2009. Rewizyta grupy francuskiej w Polsce nastąpiła od 29 III do 5 IV 2009.

W tegorocznej wymianie uczestniczyło 14 uczniów polskich: Urszula Augustyn, Krystyna Bajorek, Ewelina Bień, Adrian Czapla, Anna Grzenia, Paulina Jurek, Ewelina Kozłowska, Szymon Martuś, Joanna Nowak, Bartłomiej Przęczek, Joanna Samelzon, Marta Samelzon, Sylwia Sikora, Marcin Sosnowski oraz 14 francuskich, a mianowicie: Thibault Aupetit, Jean-Philippe Bernardon, Arnaud Bordet, Amandine Cassegrain, Maxime Chasseriaud, Mamadou Diop, Nicolas Dubovski,  Clément Forestier, Aurélien Letourneux, Nicolas Maillard, Jordan Million, Marc Ombredane, Simon Robisson, Alexis Vriet. Warto nadmienić, że ośmiu uczniów francuskich już po raz drugi wzięło udział w wymianie z naszą szkołą.

Opiekunami młodzieży były panie: Lidia Kubit, Iwona Sandecka, Małgorzata Gądek, Carole Bonneau oraz pan François Chaumeix. Owocem naszej wymiany mają być napisane przez nas dzienniki z podróży. Wydane przez stronę francuską w formie książek, mają one stanowić część wystawy w Mediatece w Saint-Jean de Braye. Będzie ona trwała przez cały miesiąc maj.

 Podczas podróży do Francji zwiedzaliśmy jak zwykle szkołę, miasto Saint-Jean de Braye, spotkaliśmy się w merostwie z przedstawicielami władz miasta oraz członkami Towarzystwa Abrazjańskiego AASF. Byliśmy na wycieczkach w Nohant (dom George Sand), Ingrandes (dom Henry de Monfreid'a), Paryżu, Orleanie. Uczniowie zachwycili się stolicą Francji, zwłaszcza jej nocnym urokiem. Bardzo się im podobało również Muzeum Przyrodnicze w Orleanie z bardzo ciekawą ekspozycją na temat ewolucji, wspaniałymi akwariami, zwierzętami z całego świata. Korespondenci bardzo się ze sobą zaprzyjaźnili. Ciężko było się rozstać!

Serdecznie dziękuję wszystkim zaangażowanym w zorganizowanie i przeprowadzenie tej wymiany za wszelką okazaną mi pomoc! Dziękuję p.Burmistrzowi, p.Przewodniczącemu Rady Miejskiej, p. Dyrektorowi LO, dyrektorom Lycée Gaudier-Brzeska, wszystkim nauczycielom, uczniom polskim i francuskim i ich rodzicom oraz wszystkim innym osobom, bez których organizowanie wymian byłoby niemożliwe. Najgorętsze podziękowania przesyłam jednak pani Carole Bonneau. Dziękuję za 10 lat wspaniałej, bardzo miłej współpracy i autentycznej przyjaźni, bez której żadna z nas nie podjęłaby z pewnością ogromnego wysiłku organizowania wymian. Merci Carole!

Poniżej dokładniejsza relacja z ostatniej wymiany napisana przez jedną z uczestniczek - Martę Samelzon. Ukazał się on także w numerze 2/2009 "Tuchowskich Wieści" Dziękuję bardzo za jego napisanie!

mgr Małgorzata Gądek    
 

WYMIANA POLSKO - FRANCUSKA 2009

Kolejny raz uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Tuchowie mieli szansę wyjazdu na wymianę, organizowaną pomiędzy tuchowską szkołą a Lycée Gaudier - Brzeska w Saint - Jean de Braye.

Naszą podróż rozpoczęliśmy 8 marca. Do Francji udaliśmy się autokarem, podróż trwała około 26 godzin. W szkole powitał nas Pan Dyrektor Guy Genet wraz z nauczycielami, przedstawicielami Towarzystwa Abrazjańskiego i uczniami. Następnego dnia zwiedzaliśmy szkołę oraz braliśmy udział w spotkaniu z przedstawicielami władz miasta, a także członkami AASF, które odbyło się w merostwie. W środę pojechaliśmy na naszą pierwszą wspólną wycieczkę do Ingrandes (około 200 km na południe od Orleanu), gdzie zwiedziliśmy muzeum Henry de Monfreid'a. Był on pisarzem, awanturnikiem, żeglarzem, przemytnikiem broni, poławiaczem pereł, muzykiem - bardzo ciekawą osobowością. Większość obejrzanych przez nas eksponatów stanowiły przedmioty, które pisarz gromadził podczas swoich licznych podróży. W muzeum znajdowały się również dzieła plastyczne, wykonane przez niego samego. Następnie udaliśmy się do domu George Sand w Nohant. Nie mogło oczywiście zabraknąć wzmianki o Fryderyku Chopinie, który często przebywał w Nohant w domu swojej francuskiej przyjaciółki. Czwartego dnia odbyła się wycieczka, na którą czekaliśmy z wielkim zniecierpliwieniem. Po porannych zajęciach sportowych wyruszyliśmy do stolicy Francji. Pierwszym punktem naszej wycieczki była wizyta w Muzeum Sztuki Prymitywnej przy Quai Branly, gdzie zwiedzaliśmy jedną z wystaw dotyczącą sztuki ludów pierwotnych świata. To był jedynie przedsmak największej atrakcji przewidzianej na ten dzień, którą była wyprawa na Wieżę Eiffla. Wraz z naszymi francuskimi przyjaciółmi zdobyliśmy pieszo drugie piętro najwyższej budowli Paryża. Cudowne widoki zachwyciły wszystkich. Niechętnie rozstaliśmy się z "Damą Paryża", ale czekała nas autokarowa wycieczka po tym pięknym mieście. Zakończyła się ona nocnym spacerem wszystkich korespondentów i nauczycieli po Dzielnicy Łacińskiej, w okolicach Katedry Notre-Dame.  Paryż nas zachwycił! W piątek, po wizycie w Orleanie nasi korespondenci zabrali nas na weekend do rodzin. Poniedziałek był ostatnim dniem tej części wymiany. Rano pożegnaliśmy się z naszymi kolegami i ruszyliśmy w drogę powrotną do Polski.

Z utęsknieniem czekaliśmy na rewizytę Francuzów, którzy przylecieli do Polski 29 marca. Przywitaliśmy ich na dworcu PKP w Tuchowie, po czym udaliśmy się do domów. Naszym poniedziałkowym zadaniem było zagospodarowanie czasu korespondentom. Wieczorem odbyło się uroczyste powitanie i kolacja w szkole z udziałem Przewodniczącego Rady Miejskiej p. Ryszarda Wrony, zastępcy Burmistrza Tuchowa p. Kazimierza Kurczaba, dyrektora LO p. Zbigniewa Budzika, nauczycieli i uczniów. Kolejny dzień poświęciliśmy na wycieczkę do Krakowa. Tam odwiedziliśmy Muzeum Lotnictwa Polskiego oraz Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. W środę nasi przyjaciele zwiedzali szkołę i brali udział w lekcjach. Następnie udaliśmy się na spotkanie z władzami Gminy Tuchów, po którym przyszedł czas na obiad oraz pieszy spacer po mieście. Następnego dnia rozegrany został mecz siatkówki. Po południu wybraliśmy się do Tarnowa, gdzie odwiedziliśmy Muzeum Romów oraz zwiedziliśmy miasto. Piątkowym rankiem wyruszyliśmy na dwudniową wycieczkę w góry. Celem podróży była Bańska Niżna. Po wykładzie poświęconym wykorzystaniu źródeł geotermalnych w Polsce i wizycie w Geotermii Podhalańskiej, pojechaliśmy do pensjonatu. Po obiedzie zdecydowana większość udała się na basen. Pozostali zaś zdobywali Gubałówkę. Pogoda była piękna, więc mogliśmy podziwiać piękno gór w całej okazałości. W sobotę oglądaliśmy skocznie w Zakopanem, skąd pieszo ruszyliśmy na Krupówki. Tym miłym akcentem zakończyliśmy ostatnią wspólną wycieczkę. Teraz czekało nas już tylko pożegnanie... Niedzielnym wczesnym rankiem nasi francuscy przyjaciele odjechali z tuchowskiego rynku na lotnisko. Tak zakończyła się tegoroczna wymiana.

Dla każdego z uczestników ta wymiana obfitowała w wiele miłych doświadczeń. Oto opinie niektórych uczniów:

"Według mnie tegoroczna wymiana z Francją była bardzo udana. Miło spędziliśmy czas z naszymi francuskim przyjaciółmi zarówno we Francji, jak i tu, w Polsce. Dzięki wymianie nie tylko zdobyliśmy możliwość zapoznania się z naszymi rówieśnikami z Francji, ale również podszkoliliśmy języki obce oraz zobaczyliśmy wiele zabytków. Najbardziej fascynująca była wyprawa na Wieżę Eiffla, która zachwyca swoimi rozmiarami oraz oryginalnością. Bardzo miło wspominam czas wymiany. Uważam, że warto wybrać się na taką wycieczkę". (Asia)

"Nigdy nie zapomnę tej wymiany. Był to dla mnie świetnie spędzony czas. Bardzo się cieszę, że miałam okazję zwiedzić Francję, a szczególnie Paryż i poznać wspaniałych ludzi. Mam nadzieję, że zgodnie z obietnicą nasi francuscy przyjaciele odwiedzą nas w wakacje". (Ula)

"Z pewnością tegoroczna wymiana uczniów polsko-francuskich była ogromnym doświadczeniem. W czasie podróży do Francji wydawało mi się, że najważniejszym punktem tej wycieczki będą zwiedzane przez nas miasta, poznawanie zabytków, nauka języków. Na miejscu okazało się, że tak naprawdę to poznani ludzie, zawarte przyjaźnie i znajomości są głównym celem tej wymiany. Spotkani przez nas koledzy byli bardzo otwarci, sympatyczni, uprzejmi. Już w drugim dniu, pomimo niewielkiej bariery językowej, zaznajomiliśmy się wszyscy ze sobą. Właśnie to sprawiło, że dni spędzone we Francji były niezwykle fascynujące. Najbardziej interesującym miejscem był Paryż. Żadne słowa nie potrafią oddać charakteru tego miasta". (Krysia)

"Ta wymiana wywarła na mnie ogromne wrażenie. Mogłam zobaczyć wiele ciekawych miejsc, poznać tradycję i kulturę Francji. Zauroczyła mnie stolica - Paryż. Mam nadzieję, że będę miała okazję tam wrócić. Wymiana ta zaowocowała wspaniałymi przyjaźniami. Te cudowne dni spędzone  z kolegami z Francji, pozostaną w mojej pamięci bardzo długo. Dziękuję organizatorom oraz opiekunom za kontynuowanie współpracy pomiędzy naszymi szkołami już od 10 lat". (Paulina)

Marta Samelzon
kl. Ib LO w Tuchowie
 
 
ÓSMA WYMIANA
 
Po raz kolejny Francja
Wymiana: 22 ? 28 listopada 2010
 
Po raz kolejny wymiana we Francji? Przyjaźnimy się i współpracujemy od 11 lat, teraz kolejny raz wróciliśmy z Saint-Jean de Braye. 11 lat?Ponad stu uczniów z każdej ze stron, niezapomniane, nawet po wielu latach, wspomnienia, wiele przyjaźni, miłości, jedno małżeństwo polsko-francuskie?
Z naszej strony w wymianie uczestniczyło czternaście osób - 12 dziewcząt z klas I i II oraz dwóch chłopców (Gumola Justyna, Juruś Katarzyna, Mleczko Angelika, Rempała Justyna, Słota Martyna, Ligęza Monika, Łazarek Aneta, Martuś Judyta, Smalarz Paulina, Zbylut Anna, Bień Angelika, Sajdak Monika, Odroniec Mateusz i Laska Szymon). Ze strony francuskiej wyłącznie chłopcy z klasy o profilu energetycznym. Opiekunami młodzieży byly panie: Małgorzata Kowal, Anna Suchan, Małgorzata Gądek, Carole Bonneau oraz pan François Chaumeix. Co pozostanie w pamięci z tej wymiany?
Na pewno przenikliwe zimno. Nasz przyjazd został zaplanowany w jedynym możliwym dla Francuzów terminie, ale tak późna jesień to, jak się okazało, nie najlepszy czas na podróże. Towarzyszyła nam dość niska temperatura i codziennie lodowaty, bardzo silny wiatr. Dzień przed naszym powrotem spadł śnieg ? zjawisko dość wyjątkowe w tym kraju, ale jak uczy życie, zdarzające się.
Myślę, że nie zapomnimy też wspaniałego gestu przyjaźni, jaki okazali nam Przyjaciele z AASF ? Abrazjańskiego Towarzystwa Przyjaźń bez Granic. Podróż do Francji odbyliśmy samolotem jednak oni wyjechali po nas na lotnisko i samochodami zawieźli do swojego miasta. Nasz powrót jednak wiązał się z o wiele większym ich zaangażowaniem ? również nas odwieźli samochodami na Roissy, ale o godzinie 3 nad ranem! Na taki gest tylko najwierniejsi mogli sobie pozwolić? Joel Riviere, Annie i Guy Desroches, Jean Weislo, Jean-Marie Woisard, Maggy, Guy, André i inni? Dziękujemy Wam wszystkim za okazaną nam pomoc i serce!
Wymianie towarzyszyły różne nieprzewidziane wydarzenia? Rozpoczęła je, na szczęście jednodniowa, awaria ogrzewania w budynku internatu, w którym mieszkaliśmy
i brak ciepłej wody. Podczas zwiedzania zamku w Blois ? jego ewakuacja z powodu alarmu przeciwpożarowego. W Orleanie ? wzięcie zakładnika w Centrum Kongresowym. Akcja policji i służb specjalnych spowodowała paraliż komunikacyjny całego miasta. Podczas wspinaczki na Wieżę Eiffla ? burza śnieżna, śnieg podczas drogi powrotnej do Polski?
Najważniejsze było jednak co innego ? serdeczna, gorąca atmosfera, z jaką się spotkaliśmy. W Saint-Jean de Braye widać, że Polacy, Tuchowianie są bardzo lubiani, zresztą mieszka tam wiele osób pochodzenia polskiego jak choćby pani Dorota pracująca w Mediatece, członkowie Komisji Polskiej AASF czy niektórzy nauczyciele i uczniowie Lycée Gaudier-Brzeska.
Tematem tegorocznej wymiany był śmiech. Korzystaliśmy więc z każdej nadarzającej się okazji, by temat ten opracowywać na wiele sposobów? Warsztaty śmiechu w Blois, salwy śmiechu towarzyszące wielu sytuacjom, których się znaleźliśmy, śmiech bez powodu? tego było chyba najwięcej! Uczniowie przypadli sobie do gustu i od początku wymiany znaleźli wspólny język. Nie ukrywam, że często był to niestety język angielski, gdyż uczestników wymiany z Kopernika dopiero niedawno zaczęła przygodę z językiem francuskim a niektórzy wcale się go nie uczą.
Jak szczegółowo wyglądały kolejne dni naszego pobytu we Francji? Przylecieliśmy w poniedziałek 22 listopada, potem, jak już było powiedziane, samochodami zostaliśmy zawiezieni do Saint-Jean de Braye. W szkole odbyło się uroczyste powitanie. Poznaliśmy uczniów ? uczestników tej wymiany, nową dyrektorkę tamtejszego liceum, p. Evelyne Richard. Na spotkaniu obecni byli organizatorzy ? nauczyciele, niektórzy członkowie Towarzystwa Abrazjańskiego ? p. Joël Riviere (jego przewodniczący), Elisabeth Aubourg (przewodnicząca Komisji Polskiej), Annie Desroches i inni. Po kolacji, na którą z niecierpliwością już czekaliśmy, udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.
Drugi dzień rozpoczęliśmy udziałem w lekcjach języka angielskiego i francuskiego w klasie p. Carole Bonneau. Po zwiedzeniu obiektów szkolnych i obiedzie poszliśmy do mediateki, gdzie p. Dorota oprowadziła nas w języku polskim i wyjaśniła funkcjonowanie tej instytucji. Potem spotkaliśmy się w merostwie z władzami miasta Saint-Jean de Braye i oczywiście członkami AASF. Uczniowie francuscy przymierzali się do fotela mera! Może kiedyś go zajmą?
W środę pojechaliśmy do pięknego Blois. Tam zwiedziliśmy zamek oraz uczestniczyliśmy w warsztatach śmiechu. Podziwialiśmy także piękne, świąteczne wystawy i dekoracje w mieście.
Czwartek przeznaczony był na Paryż. Najpierw zwiedzanie Luwru, potem rejs statkiem wycieczkowym bateau-mouche po Sekwanie, przejażdżka autokarem po całym mieście, wspinaczka na Wieżę Eiffla, wieczorny spacer po bajkowo oświetlonych Polach Elizejskich... Pomimo przeraźliwego zimna to był naprawdę piękny dzień!
Piątek rozpoczęliśmy od zwiedzenia Muzeum Przyrodniczego w Orleanie. Podczas wymian często w nim bywamy i za każdym razem cieszy się ono powodzeniem, za każdym razem są w nim inne trochę wystawy, ale to mogą ocenić tylko opiekunowie grup na kolejnych wymianach. W tym roku pojawiła się piękna nowa wystawa poświęcona kamieniom szlachetnym. Po południu poszliśmy jeszcze do Hôtel Groslot ? średniowiecznego pałacu, dawnego merostwa, w którym do dnia dzisiejszego mieści się orleański pałac ślubów. Poruszanie się po mieście było niestety nieco utrudnione, gdyż miasto było bardzo rozkopane z powodu budowy drugiej linii tramwajowej, która ma dojść do Saint-Jean de Braye i ?naszego? Liceum. Po długim marszu powrotnym z Orleanu (komunikacja miejska została wstrzymana ze względu na wzięcie zakładników) uczniowie wraz z korespondentami udali się do ich rodzin. Jak im minął weekend spędzony we francuskich domach? Tego nauczyciele dokładnie nigdy nie wiedzą, ale sądząc po pożegnaniach i smutnych minach w niedzielę w nocy, w chwili naszego odjazdu, musiał to być miło i wesoło spędzony czas.
Smutno było odjeżdżać, ale cóż zrobić, ta chwila musiała w końcu nadejść. Samolot linii EasyJet wystartował z lotniska Paris ? Charles de Gaule dokładnie o godzinie 7.15. O 9.30 wylądowaliśmy na lotnisku w Krakowie - Balicach i potem już tylko powrót do Tuchowa.
Czekamy na Francuzów na przełomie marca i kwietnia 2011! Dziękujemy za wspaniale spędzony czas!
 
 
Francuzi w LO w Tuchowie
9 -15 kwietnia 2011
 
Od 9 do 15 kwietnia w Liceum Ogólnokształcącym im. M. Kopernika w Tuchowie gościliśmy grupę 13 uczniów i dwoje nauczycieli ? panią Carole Bonneau oraz pana François Chaumeix - z Lycée Gaudier-Brzeska w Saint-Jean de Braye. Ich pobyt kończył ósmą wymianę pomiędzy naszymi szkołami. Francuzi są uczniami klasy o profilu energetycznym, dlatego w programie wymiany znalazło się zwiedzanie różnego typu kotłowni, często bardziej nowoczesnych niż te, z którymi spotykają się we Francji.

Przyjechali autokarem firmy Eurolines w sobotę 9 kwietnia o godzinie 18.30 i od razu pojechali do rodzin swoich polskich korespondentów ? młodzieży z klas I i II LO. Razem spotkaliśmy się dopiero w poniedziałek rano, by udać się na wycieczkę do Krakowa. Po drodze jednak czekało nas zwiedzenie kotłowni na biomasę w Zespole Szkół Licealnych i Technicznych w Wojniczu.

W Krakowie poszliśmy najpierw na spacer bulwarami wiślanymi, stamtąd na dziedziniec wawelski i do katedry. Następnie Droga Królewska zawiodła nas na rynek, pod kościół Mariacki i Sukiennice. Wszyscy bardzo doceniliśmy zalety znajdującego się w podziemiach rynku nowoczesnego muzeum. Polecamy je gorąco każdemu! Potem czekał nas jeszcze spacer pod Uniwersytet Jagielloński i powrót do domu.

We wtorek ? ciekawy dzień rozpoczął się od jarmarku, a potem wizyty w tuchowskim ratuszu, gdzie ugościł nas Burmistrz. Pan Mariusz Ryś opowiedział wszystkim o historii Tuchowa i jego dniu dzisiejszym, odpowiedział także na kilka pytań Francuzów związanych głównie z ekologią.

Następnie udaliśmy się do liceum. Tam Francuzi uczestniczyli w lekcjach. Potem odbył się krótki koncert w wykonaniu polskich uczniów, a następnie pokaz filmów przygotowanych przez obydwie strony wymiany. Tematyka tej wymiany związana była ze śmiechem dlatego my postaraliśmy się wykpić nieco polską rzeczywistość filmując ?Biesiadę u hrabiny Kotłubaj? Witolda Gombrowicza. Francuzi z kolei nakręcili cztery krótkie filmiki pokazujące w humorystyczny, niekiedy groteskowy, sposób relacje człowiek ? środowisko naturalne i problemy związane z ekologią. Po wspólnym obiedzie udaliśmy się do klasztoru oo. Redemtprystów, gdzie o. Antoni Wesołowski szeroko omówił różne kwestie związane z instalacjami solarnymi, dzięki którym jest ogrzewany klasztor. Oczywiście zwiedziliśmy również klasztorną kotłownię. Następnie udaliśmy się do bazyliki, muzeów i szopki.

W środę pojechaliśmy na dwa dni w góry. Wielki niewypał pogodowy! Śnieżyca i zamglenie nie pozwoliło nam nawet zobaczyć Tatr! Zimno, przenikliwy wiatr, padający śnieg i deszcz ze śniegiem częściowo uniemożliwiły nam zrealizowanie zaplanowanego programu. ?Tradycyjnie? na tej wymianie rozpoczęliśmy od zwiedzania? czegoś związanego z kotłownią. Tym razem była to Geotermia Podhalańska ? instalacje w Bańskiej Niżnej, które służą do wydobywania ciepłej wody z wnętrza ziemi oraz do przesyłania jej do gospodarstw domowych i zakładów pracy w Zakopanem i okolicach. Woda ta służy zarówno do ogrzewania pomieszczeń jak i jest wykorzystywana jako ciepła woda płynąca z kranów. Więcej można przeczytać na stronie www.geotermia.pl/ . Wizyta ta była bardzo interesująca!

Po zwiedzeniu geotermii chcieliśmy pójść w góry, jednak było to niemożliwe z powodu zamieci śnieżnej. Krupówki okazały się więc znów bardzo dobrym pomysłem zastępczym.

Po, jak zwykle miłym, noclegu w pensjonacie ?U Hani? w Bańskiej Niżnej? znowu chcieliśmy pójść w góry i znowu się nam to nie udało! Próba spaceru w okolicy skoczni i? poddaliśmy się ? Krupówki znów były górą!

Po powrocie do Tuchowa pozostała nam jeszcze tylko wizyta w szkolnym obserwatorium astronomicznym, które bardzo się spodobało naszym gościom. Tak oto dobiegły końca dni, które mieliśmy wspólnie spędzić w ramach trwającej w ?Koperniku? wymiany. W czwartek wieczorem odbyła się jeszcze finałowa impreza w domu jednej z uczennic, a potem goście musieli się spakować i w piątek rano wyruszyć w drogę powrotną do Francji.

Jaka była ta wymiana? Zimna, lodowata, wietrzna, śnieżna, zamglona?. Z punktu widzenia pogody ? koszmarna. Zupełnie tak, jak podczas naszego pobytu we Francji w listopadzie 2010. Z innych punktów widzenia chyba udana ? tak przynajmniej twierdzą wszyscy zaangażowani nauczycieli oraz uczniowie - i polscy, i francuscy, którzy wcale nie chcieli odjeżdżać i jeszcze na dworcu w Tarnowie ustalali termin kolejnej wymiany. Podczas wymian zawsze wspólnie z Francuzami realizujemy jakiś projekt edukacyjny. Uczniowie przechodzą podczas spędzanych razem dni intensywny kurs językowy. Poznają inne kultury, życie w innym kraju, zwiedzają swój kraj i dowiadują się o nim nowych rzeczy, integrują się między sobą, zawierają przyjaźnie, dobrze się bawią. Czy może być przyjemniejszy rodzaj nauki?

W wymianie uczestniczyli następujący uczniowie z LO: Justyna Gumola, Katarzyna Juruś, Angelika Mleczko, Justyna Rempała, Martyna Słota, Monika Ligęza, Aneta Łazarek, Judyta Martuś, Paulina Smalarz, Anna Zbylut, Angelika Bień, Szymon Laska, Mateusz Odroniec i Monika Sajdak. Ponadto w realizacji ?Biesiady u hrabiny Kotłubaj? udział wzięli: Marek Dębosz i Kornelia Kozioł.

Opiekę nad młodzieżą sprawowały panie: mgr Małgorzata Kowal, mgr Anna Suchan i mgr Małgorzata Gądek,

Dziękuję bardzo także pani mgr Iwonie Sandeckiej za pomoc w zmaganiach z Gombrowiczem oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powodzenia tej wymiany.
 
 
mgr Małgorzata Gądek
nauczycielka j. francuskiego,
organizatorka wymiany