Wtajemniczenie 25. "Papusza"

Wtajemniczenie dwudzieste piąte...

"Papusza" w reż. Joanny Kos-Krauza i Krzysztofa Krauze
oprac. filmu - Mariusz Widawski

 

Po wielu latach,

a może już niedługo, wcześniej,

twe ręce moją pieśń odnajdą.

Skąd wzięła się?

Czy w dzień, czy we śnie?

I wspomnisz, i pomyślisz o mnie –

czy bajką było to,

czy prawdą?

I o moich piosenkach,

i wszystkim

zapomnisz.

Papusza, Piosenka

JOANNA KOS-KRAUZE & KRZYSZTOF KRAUZE

Mimo nawrotu choroby nowotworowej Krauzowie – wciąż najbardziej twórczy tandem w polskiej kinematografii – planują kolejne przedsięwzięcia. W październiku rozpoczynają zdjęcia do dużej międzynarodowej koprodukcji „Ptaki śpiewają w Kigali”, rzeczy o polskim ornitologu ratującym przed ludobójstwem w Rwandzie dziewczynkę z plemienia Tutsi. Ma to być dramat o szansie na ostatnią miłość. Potem chcą nakręcić biograficzny film o Czesławie Niemenie. Kolejną opowieść o Innym.

Janusz Wróblewski
Źródło: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1548367,2,papusza-juz-w-kinach.read

Myślę, że w życiu jest tak: myśl dokłada się do myśli, słowo dokłada się do słowa, za tym idą czyny – a w sumie tworzą ludzki charakter i ten charakter przesądza o przeznaczeniu człowieka. Tylko w ten sposób człowiek wybiera swój los. Człowiek żyje doskonale – w tym sensie, że nikt lepiej by nie przeżył jego życia.

Krzysztof Krauze
Źródło: „Kino” 2013, nr 11

ZAINSPIROWANIE SIĘ…

Donata Subbotko: Dlaczego postanowiliście nakręcić film o Papuszy i Romach?

Joanna Kos-Krauze: Szukamy takich projektów, w które warto zainwestować parę lat życia. Starannie się do nich przygotowujemy, sami piszemy scenariusze - to wymaga czasu i determinacji.
Papusza jest jednym z moich ukochanych bohaterów jeszcze od czasów liceum. Podobnie jak w Nikiforze najpierw poruszyła mnie jej historia. Wiersze - jako poetycki ewenement, ich siłę - zaczęłam świadomie doceniać później. W naszych rozmowach z Krzysztofem temat Papuszy ciągle powracał. W końcu do niego dojrzeliśmy.

Jaka będzie wasza Papusza?

Połączenie niezłomności charakteru z delikatnością. Papusza była osobą nadwrażliwą. Świat ją zachwycał, ale i uwierał. Gdy ktoś ją zwymyślał, krzyknął, potrafiła zemdleć.
Poruszające są archiwalne materiały radiowe - w głosie Papuszy jest miękkość, życzliwość na granicy dziecięcej egzaltacji i jakiś ciemny ton, lęk. Dla mnie to głos człowieka zastraszonego, próbującego ten zachwyt nad światem utrzymać na siłę, człowieka przepraszającego, że żyje. Niezależnie od dramatów, upokorzeń, jakie znosiła, nie była zgorzkniała. Słyszę w jej głosie błaganie o akceptację. Notabene Papusza mówiła bardzo dobrze po polsku. Te monologi są czystą poezją. Taki slam tamtych czasów.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,8468946,Papusza_w_szesciu_odslonach.html

Życiopisanie

Jestem dziewczyna biedna, spod krzaku. Nerwowa, duszę mam malutką. Jestem zwyczajny człowiek. Może gorszy od wszystkich…

BRONISŁAWA WAJS – PAPUSZA

 19415873 10209254395743680 962249965 n

Bronisława Wajs, Papusza - poetka cygańska pisząca w języku romskim. Pochodziła z grupy etnicznej Polska Roma (polscy Romowie nizinni). Urodziła się 17 sierpnia 1908 lub 30 maja 1910 roku w Lublinie, zmarła 8 lutego 1987 roku w Inowrocławiu.

Źródło: www.culture.pl

W lesie wyrosłam jak złoty krzak,  
w cygańskim namiocie zrodzona,      
do borowika podobna.                      

Jak własne serce kocham ogień.                  
Wiatry wielkie i małe                                
wykołysały Cyganeczkę                                              
i w świat pognały ją daleko…

Deszcze łzy mi obmywały,                        
słońce, mój ojciec cygański, złoty, ogrzewało mnie                                                  
i pięknie paliło opaliło mi serce
[…]

Bo nikt mnie nie zrozumie,                    
tylko lasy i wody.                      
To, co tu opowiadam,                    
wszystko, wszystko już dawno minęło                                  
i wszystko, wszystko ze sobą wzięło –                            
i moje lata młode.

Papusza, Pieśń cygańska z Papuszy…

     Jej przyszłość zdecydowała się   trzeciej nocy po narodzinach. Cyganie opowiadają, że wtedy zjawił się duch. Wyliczył dobro, które ją spotka, zło, które przeżyje. Ostrzegł. Matka dziecka spodziewała się wizyty, bała się, więc tej nocy była z nią stara Cyganka. Słów ducha nikomu nie mogły powtórzyć. Szeptały tylko między sobą: „Albo będzie z niej wielka duma, albo wielki wstyd”. Z lasu zanieśli dziewczynkę do wsi i ochrzcili. Ale w taborze nikt nie wolał: „Bronka!”. Mówili: „Prześliczna!”.
Przez urodę nazywali ją Papusza, co po cygańsku znaczy „lalka”.

Angelika Kuźniak, Papusza

 19415735 10209254395783681 1867235180 n

PAPUSZA ZNACZY LALKA/LALECZKA

 19433702 10209254395863683 1087098884 n

   Pamiętam, że znad rzeki szła mgła – opowiada Papusza. – Psy tak wyli,

że aż prąd po plecach chodził. Rżeli konie. Może to zamordowany Cygan

zaplatał im warkocze w grzywach? Ale ja nie bała się nikogo. Ani

żywych, ani umarłych. Nikogo. Nawet jak wilki przychodzili, takie oczy

mieli zielone bardzo, ja chciałam ich głaskać i mnie nie gryźli. Przysięgam

Bogu, że nie. Bo wszystko, co w lesie żyje, to siostry moje i bracia. A jak

Cyganie spali, szłam nad wodę. Sięgałam dna, w ręce chwytałam ryby.

Jakiś błysk w wodzie mnie drażnił i myślałam, co ta woda robi, tak

mknie. Zawsze coś widziałam. Jak gwiazdka zagląda do nas, jak migoce,

drży jak serce dziewczyny, jak rozczarowane jej oczy. Świat jest bardzo

uroczywy. Skały, drzewa, wszystko mi imponowało.

Coś takiego miałam od dziecka, ale nie wiedziałam, co to znaczy. Bez

nauki człowiek ma ślepe oczy. Mamusia też nie umiała nic. Prosiłam,

ażeby mnie dała do szkoły. Nie chciała słuchać. No to zbirałam różne

papiery, czasem ze śmieci wyciągałam. I rysowałam na nich węglami, co

widzę. Tylko liter nie, bo nie znałam.

                                                                                             Angelika Kuźniak, Papusza

BRONISŁAWA WAJS/ PAPUSZA ZNACZY POETKA

Patrzę tu, patrzę tam -
jak się księżyc myje w ciepłych wodach,
niby w strumieniu pod lasem
Cyganeczka młoda.

Cóż to się dzieje
Wszystko się chwieje.
To świat się śmieje.

["Patrzę tu, patrzę tam" ("Dikchaw daj, dikchaw doj"), 1951]

Źródło: culture.pl

´  Zadebiutowała wierszem przetłumaczonym z języka romskiego w ”Nowej Kulturze” w 1951 r. Pierwsze przekłady Ficowski przesłał Julianowi Tuwimowi, który doprowadził do ich publikacji.

´  Po opublikowaniu w 1956 r. tomiku ”Pieśni Papuszy” poetka stała się sławna.

´  Cały zachowany dorobek literacki Papuszy to tylko około czterdziestu własnoręcznie zapisanych utworów. Pozostawiła też kilka tekstów prozą opisujących cygańskie życie.

´  Od 1962 r. Papusza należała do Związku Literatów Polskich. Jej wiersze doczekały się przekładów na języki: niemiecki, angielski, francuski, hiszpański, szwedzki, włoski.

Ten film "… jest opowieścią o pierwszej romskiej poetce, która zapisała swoje wiersze. Los chciał, że w 1949 roku w taborze Papuszy znalazł się poeta Jerzy Ficowski, który ukrywał się przed Urzędem Bezpieczeństwa. Odkrył, że młoda kobieta z taboru, Bronisława Wajs, nazywana przez wszystkich Papuszą, obdarzona jest niezwykłym darem improwizacji. Namówił ją, żeby zapisała swoje wiersze i wysłała mu. On te wiersze przetłumaczył na język polski, dokonał wersyfikacji i pokazał je Julianowi Tuwimowi. Tuwim zachwycił się, koniec końców Papusza zaczęła być drukowana i stała się, jak powiedziałoby się dzisiaj, bohaterką popkultury. I zaczęła żyć w dwóch światach. Jeden to był świat sukcesu, a drugi – świat romskiej nędzy, która pogłębiała się z każdym rokiem po przymusowym osiedleniu.

Krzysztof Krauze

Źródło: „Kino” 2013, nr 11


To będzie film o poetce czy o romskiej poetce?

O cenie, którą się płaci za inność. Osip Mandelsztam powtarzał: „Prawdziwa sztuka zawsze na początku jest niechciana”. Papusza była po pierwsze Cyganką, po drugie - cygańską kobietą, która ośmieliła się nauczyć czytać i pisać. To, że jej wiersze zostały przetłumaczone na język polski, że powstał pierwszy słownik polsko-romski, było złamaniem niepisanego kodeksu cygańskiego "romanipen", na którym każdy Rom opiera swoje poczucie tożsamości i bezpieczeństwa.

Joanna Kos-Krauze

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,8468946,Papusza_w_szesciu_odslonach.html

TWÓRCY FILMU

PAPUSZA

Jowita Budnik - Bronisława Wajs "Papusza"
Paloma Mirga - Bronisława Wajs "Papusza" w młodości

Zbigniew Waleryś - Dionizy Wajs, mąż Papuszy
Antoni Pawlicki - Jerzy Ficowski
Sebastian Wesołowski - Tarzan, syn Papuszy
Artur Steranko - "Porucznik" Czarnecki
Patryk Dytłow - Tobar
Leokadia Brzezińska -
Reca

muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz

zdjęcia: Krzysztof Ptak , Wojciech Staroń

scenografia: Anna Wunderlich

 

TWÓRCZE „CZYTANIE” FILMU

 

 

„Papusza” to taki fresk, czy może biały wiersz, a szukając innego określenia – stłuczone lustro, które widz musi poskładać.     Krzysztof Krauze

Źródło: „Kino” 2013, nr 11

 

 

     FORMA FILMU:

-        Sposób snucia filmowej opowieści

-        Konstrukcja świata przedstawionego filmu

-        Wizualizacja filmowego świata


FILMOWA TREŚĆ:

-        Cyganie i cygańszczyzna w filmowej czasoprzestrzeni

-        Cyganka Papusza

-        Poetka Papusza/ jej poezja

-        Poeci: Ficowski i Tuwim

 

Forma

 

1. KONSTRUKCJA FILMOWEJ OPOWIEŚCI

Filmowy biały wiersz, który na widza przerzuca wysiłek zszywania filmowej opowieści w logiczną całość.

 

´ Struktura emocjonalna – prawo ludzkiej pamięci.

´ Intymna spowiedź kobiety żegnającej się ze światem – mozaika (fresk/ stłuczone szkło) złożona z fragmentów wspomnień układa się w piękną, głęboką opowieść o losie. Nie tylko cygańskim.

´ Naruszenie narracyjnej ciągłości, eksperyment ze strukturą narracyjną.

´ Nielinearna, achronologiczna konstrukcja filmu (brak ciągłości zdarzeń, które mają swą przyczynę i swój skutek).

2. KONSTRUKCJA FILMOWEGO ŚWIATA

8 filmowych odsłon czasowych percypowanych z perspektywy Papuszy.

Poszczególne sceny filmu łączy ze sobą logika emocji, a nie akcji.

 

1910 rok. Odsłona 1.

19398744 10209254395983686 1224267510 n
Albo z niej będzie wielka duma, albo wielki wstyd….

 

1971 rok. Odsłona 2.

 19415784 10209254396023687 659989088 n

Jadą Cyganie wielką gromadą, gwiżdżą u wozów koła i jadą, rżą konie i psów uwiązanych pod wozami słychać szczekanie. Las niesie to wszystko z wiatrami. Ludzie domy zamykają, z daleka nas odpędzają. Dzieci nasze proszą chleba…

 

1949 rok. Odsłona 3.

19427795 10209254396103689 173915484 n

Ty wiesz, czego Hitler nas tak nienawidził, Cyganów? Mordował?
Bo nam zazdrościł, zazdrościł nam naszej cygańskiej fantazji, rozumu nam zazdrościł!

 

1921 rok. Odsłona 4.

 19441472 10209254395823682 596866103 n

 

Chcę się nauczyć czytać!

Chcesz, żeby uczyła gadziów, jak prześladować Cyganów?!

1925 rok. Odsłona 5.

 19433476 10209254395943685 1025688787 n

Cyganeczka, umiesz czytać. To ładnie. Pierwszy raz widzę. A jak się Cyganeczka nauczyła czytać? Tylko wiesz, mądre kobiety mają ciężko…

 

1952 rok. Odsłona 6.

 

 19398634 10209254395903684 1938643898 n

To nie są czasy na arcydzieła! A to jest najczystszy ton, jaki słyszałem od lat!


1939 rok. Odsłona 7.

 

 19416042 10209254396063688 1070867910 n

Ludzie! Wojna wybuchła… wojna!

Uciekajcie Cygany, wy będziecie następni…

 

1971 rok. Odsłona 8.

 19398653 10209254396183691 1063994099 n


Już wróżyć nie umiesz, ukraść też nie. Po coś pisała te zasrane wiersze? Gdyby nie twoja durnota, żylibyśmy jak ludzie! A tak? Żaden Cygan do nas nie zajrzy. Za psy najgorsze nas mają!

 

3. „KLUCZ” DO SNUCIA OPOWIEŚCI

 

 

Poezja Papuszy jest w  filmie obecna również poprzez oratorium Jana Kantego Pawluśkiewicza. Papusza napisała 38 wierszy, a do dziś trwa jej legenda poetki wyklętej. Nie żyje od ćwierć wieku, a  nadal budzi ogromne emocje. Społeczność romska jest podzielona, cześć Romów jest z  niej dumna, a  część nie chce o  niej słyszeć. Wiedzieliśmy, że nie chcemy zrobić klasycznej biografii, ale dość długo nie mogliśmy znaleźć języka, żeby o niej opowiedzieć. Do momentu, kiedy usłyszeliśmy muzykę Jana Kantego Pawluśkiewicza. Napisał on pierwszą na świecie operę, do której libretto jest w języku romskim, a są nim wiersze Papuszy. Ostatecznie wystawiano ją jako oratorium. Wybitny kompozytor uwierzył w tę poezję, zrobił z niej dzieło sztuki. Z poziomu zjawiska, folkloru podniósł ją na poziom sztuki wyższej. Zrozumieliśmy, że to jest klucz do opowiedzenia tej historii, że teraz nasza kolej, żeby sprostać temu obrazem.

Joanna Kos-Krauze

Źródło: „Magazyn SFP” 2013, nr 28

 

 

„Harfy Papuszy” to poemat symfoniczny skomponowany w 1993 r. przez Jana Kantego Pawluśkiewicza do wierszy Bronisławy Wajs „Papuszy”.

 

 19415854 10209254396143690 378669560 n

4.WIZUALIZACJA FILMOWEGO OBRAZU

 

Czarno-biała taśma była w równym stopniu wyborem artystycznym, co finansową koniecznością. – Wiedzieliśmy, że uwiarygodni film, szczególnie że chcieliśmy utrzymać stylistykę z lat 50., 70. Tak wyglądają albumy z tamtych czasów. Czerń i biel powodują, że podprogowo człowiek przestawia się na inny emocjonalnie odbiór – uśmiecha się współreżyserka. – Poza tym w czarno-białym filmie o wiele mniej widać ingerencje komputera.

Kino artystyczne niechętnie sięga po nowoczesne technologie, lecz Joanna Kos-Krauze przekonuje, że gdyby nie komputer, zrealizowanie „Papuszy” byłoby niemożliwe. – Zwłaszcza w kinie autorskim nowe technologie dają olbrzymie możliwości – mówi. – Niesamowitym doświadczeniem było nakładanie na green screenie fragmentów filmu i przedwojennych zdjęć miasteczek, Pałacu Kultury w budowie czy sztetli, których już nie ma. Nie mieliśmy ani czasu, ani pieniędzy, by to zrekonstruować, więc w komputerze dodawaliśmy domy, ludzi, wozy, konie.

19416078 10209254396223692 741300235 n

Małgorzata Sadowska

Źródło: http://www.newsweek.pl/kultura/film/papusza--historia-znikania,106073,1,1.html

 

 

 

 

Oglądamy rzeczywistość jakby stworzoną na nowo, od podstaw. Czarno-białe, dagerotypowe (proces fotograficzny, w wyniku którego na metalowej płytce otrzymywany jest unikatowy,(bez możliwości jego powielenia, obraz, zwany dagerotypem) obrazy zachowują powolny rytm kroczącego cygańskiego taboru, układają się w rodzaj fotoplastykonu pamięci. Czyjej pamięci? Wydaje się, że przenikamy do wnętrza pamięci Papuszy - ale nie, przewaga szerokich planów i brak zbliżeń daje poczucie, że znajdujemy się wciąż na zewnątrz, jak za szybą.

Tadeusz Sobolewski

Źródło: http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,129155,14954371,Gdzie_indziej_nam_trzeba_jechac___Papusza__w_kinach.html

 19433543 10209254396263693 1781957961 n

19441523 10209254396303694 2033426631 n

 

Filmowa treść

 

1. CYGANIE I CYGAŃSZCZYZNA

 

Ja mam oczy czarne, ty zielone, ale widzimy świat tak samo. Bo świat jest. Widzimy tak samo, ale żyjemy inaczej. Wy jesteście silni, my słabi. Bo nie mamy nauk i pamięci. Może to i lepiej. Gdyby Cyganie mieli pamięć, toby pomarli ze zgryzoty.
                                                                                                                                    Papusza

 

 

Filmowa epopeja o romskiej historii i kulturze, o Zagładzie, powojennych represjach, przymusowym osiedlaniu.

 

Kultura

My nie chcemy żadnych bogactw,

Chcemy tylko żyć.

Deszcz, wiatr, łzy – to szczęście nasze,

Więcej nic.

Bo w nich właśnie się zrodziła,

Krwią nam serca napełniła

Cygańszczyzna nasza cała –

Łza i śmiech.

                                     Papusza, Nie chcemy bogactw

 

Historia

 

       Dziwne było nasze życie – wiedzcie o tym.                                                                
   Ale Cygan nie zamieniłbym się z
chłopem. Tyle lat w czarnym lesie
przeżyli Cyganie przecie,
drogami, drożynami jeździli po świecie,
Kare konie, siwe konie kopytami na
kamieniach naszym pieśniom wtórowały.                                                
Dzieci nasze bose ślady zostawiały.                  
   I choć biedy nam dojadły,                                    
to szczęśliwiśmi bywali,                                        
jak te ptaki pośród liści,                                          
pod zielonym słońcem maja.

Och, to dawne życie nasze, wędrowanie!
Jedzie tabor, wozów wiele,w nich Cyganie!                                                        
A u wozów skrzypią koła,
psy szczekają, rżenie koni słychać                  
w lesie, las to wszystko z wiatrem niesie.
     Ludzie domy zamykają,   z daleka
nas odpędzają.                          
 Dzieci nasze proszą chleba…    
Gdzie indziej nam jechać trzeba.
Pójdziemy dalej do wsi,
tam będziemy chleba prosić.

Żeby Bóg dał noce czarne, tobym
zgotowała mięsa cały garnek…    
Da Bóg, żeby deszcze nie padały –    
namiot mój podarty cały!                              
   Nie ma wody ani chleba, nic oprócz
wiatru, oprócz nieba!...

       Ni na lewo, ni na prawo
małej dróżki nie ma nawet.
Gdzież pojedzie biedny Cygan,
co go obcy człowiek ściga?...
Tak żył kiedyś Cygan ubogi.                      
Przeklęte są tamte drogi!                                
   Nie wrócę już na te drogi.                                  
   Ja, która kocham las i pieśni leśne,                    
     i wszystko, co żyje i rośnie.

Papusza, Już moja noga nie postanie…

 

 

    

Zagłada

     Wędrownych Cyganów i Cyganów półkrwi należy traktować tak samo jak Żydów. Czyli wysłać do obozów koncentracyjnych. Osiadli Cyganie mają podlegać takiemu samemu traktowaniu jak inni mieszkańcy terytoriów okupowanych.

Heinrich Himmler

     Cyganów zabijano z zazdrości. Tak głosi pierwsza taborowa legenda. Niemcy chcieli podbić świat, ale podobno brakowało im bystrości. Nie mogli znieść, że Żydzi i Cyganie są od nich mądrzejsi.Więc postanowili ich wymordować.

     Według drugiej legendy wszystkiemu winna była wróżba. W Niemczech przed wojną żyła Cyganka Marfa. Jej przepowiednie zawsze się sprawdzały. Hitler chciał mieć pewność, że to on wygra wojnę. Przywołał Marfę do siebie. Rozłożyła karty i powoli, nie bez strachu, powiedziała: „ Führera czeka klęska i zginie z własnej ręki”. Hitler kazał ją zamknąć w więzieniu, a Cyganów zabić.

Angelika Kuźniak, Papusza

 

 

Represje. Przymusowe osiedlanie.

Działania osiedleńcze wobec Cyganów

  1. 1.Nie będzie można jeździć taborami.
  2. 2.Dzieci będą musiały iść do szkoły.
  3. 3.Będzie spis Cyganów. Wszyscy pójdą do pracy.

Odpowiedź Cyganów

My wychowani przez ziemię, na niej śpimy. Jemy…                                      
Domów niech nam nie dają. Las nam wystarczy.

Prędzej dzieci uduszę i utopię, niż do szkoły puszczę.                                          
Nie dam nikomu rozkazywać, co mam z dziećmi robić.


2. SPISEK DWÓCH POETÓW, ŻEBY POKAZAĆ ŚWIATU TRZECIEGO

 

Nasz film będzie opowieścią m.in. o spotkaniu Jerzego i Papuszy, które zaważyło na ich życiu. Na starość Papusza powtarzała: „Gdybym ja, głupia, nie nauczyła się czytać i pisać, byłabym dzisiaj szczęśliwa...”. Ficowski rozpoznał jej talent, namówił ją, żeby zaczęła zapisywać wiersze, potem je tłumaczył, dokonał wersyfikacji utworów. Wspólnie z Julianem Tuwimem, dzięki któremu jej wiersze po raz pierwszy wydrukowano, uknuli spisek. Spisek dwóch poetów, aby ocalić i pokazać światu trzeciego - Papuszę.

Joanna Kos-Krauze

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,8468946,Papusza_w_szesciu_odslonach.html

 19441550 10209254396423697 1612136213 n

 

 19427855 10209254396343695 1081512884 n

 

POETA PIERWSZY

JERZY FICOWSKI

(1924 – 2006)

Jerzy Ficowski w 1949 r. dostał od Cyganów namiot, pierzynę, poduszkę. W taborze ukryty przed bezpieką ponad dwa lata uczył się ich obyczajów, kodeksu moralnego i języka. To jemu zawdzięczamy wiedzę o rodowodach i migracjach cygańskich grup, o samozwańczych królach i o sposobach przetrwania. Student z Warszawy zbierał świeże jeszcze, bolesne wspomnienia ludzi, którzy niechętnie odwracali się ku przeszłości, bo tak podpowiadała tradycja. Przedstawił ich wojenne losy. Śmierć w lasach i na polanach, getta i lagry, tułaczkę.

Lidia Ostałowska

Źródło: http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,129155,14954261,Prawdziwa_historia__zdrady__cyganskich_tajemnic.html

 19458344 10209254396463698 1776519120 n

 

 

Ficowski szybko uczył się taborowego życia. […]

Bawił się z dzieciakami: wlewał sobie wodę z butelki do ucha i wypuszczał

ustami. […]

Papusza przez pierwsze dni trzymała się z daleka. Przyglądała się z ukrycia…

Tarzan nie odstępował go na krok. Dyźko ogrywał w karty. […]

Cyganie zaczęli ufać Ficowskiemu. A kiedy dowiedzieli się, że ucieka

przed bezpieką, szanowali go jeszcze bardziej.

Prosili nawet, żeby fałszował książeczki dla koni. […]

Wieczorami siadali obok namiotu Ficowskiego.

Tamtego wieczora (był już ze dwa tygodnie w taborze) Jerzy Ficowski

recytował wiersze. Tłumaczył, jak się je pisze. I skąd się biorą.

Nagle odezwał się Toniu, brat Dyźka:

- Panie! To my mamy taką poetkę w taborze. – Wskazał na Papuszę. – jak ona

pięknie układa z głowy pieśni, to świat jest mały przed nimi…

Angelika Kuźniak, Papusza

 

Jerzy Ficowski:

- Wiersze to jest coś takiego, żebym jutro pamiętał, co czułem wczoraj.

Jerzy Ficowski:

- Papusza, Ty jesteś poetką!

Papusza:

- A kto to jest poeta?

Jerzy Ficowski:

- To ktoś, kto układa pieśni.

Papusza:

- Słyszałam, że to syreny układają pieśni.

Papusza:

- Nie nazywaj mnie poetką, bo umrę z dumy albo żalu.

 

POETA DRUGI

JULIAN TUWIM

(1894 – 1953)

 

To będzie spotkanie dwóch poetów, żeby ocalić trzeciego…

 

 19433710 10209254396543700 1128805606 n

 

 

Miła i droga Poetko!

Nasz wspólny przyjaciel dopiero teraz mógł podać mi Pani adres, dlatego

z takim opóźnieniem piszę do Pani i najserdeczniej dziękuję za piękny

wiersz, jaki od Pani otrzymałem. Trudno mi powiedzieć, z jaką radością

czytałem te świeże, żarliwe, serdeczne słowa.

Będę Pani bardzo wdzięczny za napisanie do mnie paru słów, a gdy Pani

będzie w Warszawie, proszę mnie łaskawie odwiedzić. Tymczasem

najusilniej namawiam Panią do dalszego pisania wierszy. Gdyby Pani był

potrzebne jakiekolwiek książki lub pisma, w ogóle wszystko, co mogłoby

przyczynić się do dalszego rozwoju Pani talentu i do pomnożenia wiedzy,

proszę mnie o tym zawiadomić, a wszystko załatwię.

Łączę serdeczne pozdrowienia.

Julian Tuwim

 

                                                                                                          Anin, 6 maja 1952

Droga Pani!

Listy Pani sprawiają mi zawsze dużo radości – tyle w nich serca i prostej,

bezpośredniej przyjaźni. Kiedy je czytam, mam zawsze wrażenie, że miła

Cyganka Papusza patrzy mi w oczy i mocno ściska moja rękę.   – Ciągle

Pani powtarza, że nie jest Pani poetką! Mamy nowy dowód – wiersz o

kolczykach z liści. Ficowski ładnie go przetłumaczył, mogę więc

stwierdzić, że to śliczny utwór. Niech Pani dalej pisze – i zawsze takie

właśnie proste, z serca Cyganki płynące wiersze! Gdy się ich jeszcze

trochę uzbiera, wydamy to w książeczce (po cygańsku z polskim

przekładem). Będzie to pierwszy na ziemi polskiej druk cygański, więc

swego rodzaju historyczna książka.

Julian Tuwim

Źródło: Angelika Kuźniak, Papusza

 

 

POETA TRZECI

PAPUSZA

(1910 – 1987)

 

A co one moje? Przychodzą i odchodzą, kiedy chcą…

 

 

 19398691 10209254396503699 416880958 n

 

Ja biedna Cyganka,                                                  

   nie mam szczęścia, nie mam nic.

Nieszczęsne mam życie,                                

   bo nie umiem dobrze czytać                          

     ani pisać pięknie.                                              

   Oj, jak byłam mała,                                      

miałam chęć i dużo serca,                                  

   oj, jak ja się uczyć chciałam                          

czytać, pisać!                                                      

Oj, jakże ja chciałam                        

śpiewać cygańskie piosenki:                                                  

Cygański koń w zaprzęgu czeka,                      

Jakże ja chciałam                                                        

   w cygańskich wierszach składać                            

cygańskie życie!

     O wielcy, biedni Cyganie!                                                

I jak tu wam żyć na świecie?                              

Nic przeczytać czy napisać nie umiecie.                                            

Nie będzie z was kiedyś nikogo,                                                          

śmierć pozbiera jednego po drugim.

       I nic nie zostanie po was.                                  

A ja piszę, jak potrafię,                    

chociaż nieraz płaczę łzami,                              

i coś pozostawię ludziom,                

i świat pozna mnie, i wspomni,                            

że była sobie Cyganka                      

nieszczęśliwa i biedna,                                    

co czytać i pisać chciała,                                

i śpiewać piosenki cygańskie […]

       Słuchaj, bracie, co ci mówię:                                  

   zostawię ci wiersze i pieśni,                              

żeby ci przypominały,                                              

że była sobie Cyganka, nieszczęśliwa i biedna,

która wszystko, co w niej było,                              

co w jej głowie się złożyło,                                    

to ci daje, życie całe,                                          

żebyś wiedział, zapamiętał                        

cygańską dziewczynę,                                          

co z cygańskiej wyrosła kołyski                              

i pisała o wszystkim.

Papusza, Ja, biedna Cyganka

 

 

List Papuszy do Ficowskiego

[…] ja śpiewam pieśń jak bajkę dziecku, a państwo robicie mnie błendną

poetką jak don Kiszot pomimo że don Kiszot był chory na umyśle jednak

walczył wewnątsz i dziś piszą ksiąszkę o nim. A mnie Pan pszyznał

dómę nie wiem z jakiej racji […] ofszem cenię poetyzm bardzo nawet, ale

obcy nie swój. Swój jak bańkę z mydła. Ofszem chciałabym być

szczęśliwa, ale już nie pora i czas. […] bez naóki człowiek nic nie wart. A

gdziesz tam marzyć o poetce albo o niebieskich migdałach […]. A panu

Tuwimowi napiszę prawdę że jestem tylko wróżka, a nie poetka i napiszę

że Pan mi powiedział jak się pisze wiersze. Panie Jeży bardzo proszę

niech Pan zarzuci te moje głupie wierszyki bo to śmiechu warte […] proszę

powiedzieć Panu Tuwimowi, ażeby mnie nie nazywał poetką bo umrę z

dumy a może z żalu.

Źródło: Angelika Kuźniak, Papusza

 

3.ZDRADA CYGAŃSZCZYZNY

Co ma być ukryte, musi pozostać w ukryciu…

 

19458024 10209254396623702 79487233 n 

 

´ W roku 1953 ukazuje się książka Jerzego Ficowskiego „Cyganie polscy. Szkice historyczno-obyczajowe”. Przedstawia ona nieznaną dotąd powszechnie obyczajową stronę życia społeczności cygańskiej. Zawierała także słowniczek polsko – cygański oraz szkic o Papuszy   i jej twórczości wraz z fotografią poetki. To wszystko dla starszyzny cygańskiej oznaczało, że to Papusza była informatorką Ficowskiego. Poetka została posądzona o złamanie jednej z najważniejszych zasad Romanipen dotyczącej solidarności wewnątrzgrupowej. Uznana za zdrajczynię działającą na szkodę społeczności lokalnej, stała się skalana.

´ Papusza była po pierwsze Cyganką, po drugie – cygańską kobietą, która ośmieliła się nauczyć czytać i pisać. To, że jej wiersze zostały przetłumaczone na język polski, że powstał pierwszy słownik polsko-romski, było złamaniem niepisanego kodeksu cygańskiego Romanipen, na którym każdy Rom opiera swoje poczucie tożsamości i bezpieczeństwa.

´ W kontaktach ze światem dla Romów największym zakazem fabulicznym jest język. Pilnują, żeby „gadzie”, czyli obcy, nie mieli   do niego dostępu. Papusza tę zasadę złamała na skutek spotkania z Jerzym Ficowskim. Ona zapisywała wiersze fonetycznie, po romsku, a Ficowski je tłumaczył.

Magdalena Machowska

Źródło: „Dialog-Pheniben” 2013, nr 10

 19427560 10209254396663703 454407580 n

 

 

 

Jestem skalana, wyklęta…

 

Nie obcięłaś sobie języka, teraz język obetnie nam głowy.

Wszystkie nasze tajemnice zdradziła ta kobieta.

Wydała nas. Wykablowała, wydała nasz język.              

Zdradziła nas, a teraz musimy oczami świecić.

Ona nie może być już między nami. Jesteśmy Cyganie czy nie? Zabrała nam honor. Wszystko zdradziła.

Twoja kobieta nas wydała. Nie masz już tu braci.                      

Co ma być ukryte, musi pozostać w ukryciu.

Odciąć jej język, skoro sama sobie go nie obcięła.
Wszystko mu sprzedała, zdrajczyni.

Wykluczenie z grupy to odebranie tożsamości. Wtedy kończy się życie.

 

 

Z taboru byłam, teraz znikąd jestem. Dyźko mówił: „Nie pisz wierszy, bo będziesz nieszczęśliwa”. A ja pisałam jak ta głupia i stało się teraz, że nigdzie nie należę. Cygany stronią ode mnie, odgrodzili się i milczą. Za książkę pana Ficowskiego nienawiść na mnie rzucili. W ogóle nie chcą ze mną rozmawiać nic a nic.

Do mnie poetyzm nie pasował. Poeta to silny człowiek, mądry, a ja taki dziki zając.

Ot pisałam sobie. A co to było? Sama nie wiem. Wierszyczki, niektóre śliczne, dziecinne takie.

Prawdę powiem, chcieli mnie podnieść wysoko, a ja bardzo malutka. Gdybym miała nauki, wielkim człowiekiem byłabym. Ale za późno już, stary ptak, co stracił pióra, daleko nie poleci.

Na co mi wierszy moje? Na co mi to wszystko? Gdybym ja głupia nie nauczyła się pisać, byłabym szczęśliwa.

Angelika Kuźniak, Papusza

 

 

Refleksja końcowa

 

 

„Papusza” to film o wielkim ciężarze, zagarniający olbrzymi obszar problemów. Mówi o dramacie społeczności, która broniąc się przed zagładą i rozproszeniem, kultywuje plemienne prawo. Mówi też o emancypacji kobiety, artystki, która pisząc o swoich, została przez nich uznana za obcą. I wreszcie - jest w tym dramat poety z miasta, który znalazł u Cyganów azyl, ale podzielił dylemat wielu antropologów: pisząc książkę o Cyganach, „zdradził” ich tajemnice. Tragedia rozgrywa się w dwóch planach - indywidualnym i zbiorowym. Autorzy "Papuszy" niejako dają w prezencie współczesnym polskim Romom i nam film jako materiał dla pamięci i jako lekcję historii narodu, który nie miał historii.

Tadeusz Sobolewski

Źródło: http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,129155,14954371,Gdzie_indziej_nam_trzeba_jechac___Papusza__w_kinach.html

 

 

Cyganie nie są i nigdy nie byli narodem księgi. Słowa zapisane nie mają dla nich żadnej wartości. Pamięć symboliczna, o tym, że pochodzą z Indii, też niewiele znaczy. „Gdybyśmy posiadali pamięć, umarlibyśmy ze strachu przed tym, co nas czeka”. Są jak dzieci nierozróżniające jutra od dnia wczorajszego (przeszłość i przyszłość określają tym samym słowem). 

Jerzy Wróblewski

Źródło: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1548367,2,papusza-juz-w-kinach.read

 

 

Temat spotkania

 

JAKŻE JA CHCIAŁAM W CYGAŃSKICH WIERSZACH SKŁADAĆ CYGAŃSKIE ŻYCIE!
                                                                     PAPUSZA, JA BIEDNA CYGANKA

 

Filmowy fresk o Cyganach, cygańszczyźnie, Cygance-Poetce, Poetach Innych i poezji… Papusza – film w reżyserii Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze