Wtajemniczenie 21 - "Moje córki krowy"

Tuchowskie Horyzonty Filmowe. Wtajemniczenia

Wtajemniczenie 21. Moje córki krowy, reż. Kinga Dębska   
               
oprac. filmu Mariusz Widawski

 

Dzień dobry, wszyscy żyjemy, więc wszyscy umrzemy…

 

Dojrzewanie do… śmierci

´  Przejście z etapu bycia dzieckiem do etapu dorosłości dokonuje się wewnątrz człowieka. Dobrze, gdy odbywa się bezboleśnie, choć zazwyczaj naznaczone jest traumami, z którymi niełatwo sobie poradzić. Tu jako duchowi przewodnicy sprawdzają się osoby, które uporawszy się ze swoim życiem, świadczą nim i dają przykład, jak z trudami inicjacji wewnętrznej można sobie poradzić. (…)

´  A przecież w pewnym momencie życia trzeba wkroczyć w kolejny etap inicjacji — o wiele ważniejszej, gdyż odnoszącej się do ostateczności, śmierci. I o ile inicjacja w dorosłość jest trudna, o tyle inicjacja do śmierci jest wyzwaniem, które przerasta większość z nas.
Śmierć jest bowiem przejściem od „bycia" do „niebycia". Nie ma tu przewodników, którzy powiedzą, jak przygotować się na śmierć — najbliższych, ale i na śmierć własną. Brak kulturowych wzorów do naśladowania, nie ma poradników, jak przeżyć śmierć.
(…)

Proces umierania jest trudniejszy niż wchodzenie w dorosłość. Nie ma od niego ucieczki i jest jedynym pewnym faktem w życiu.                                           Maciej Dowgiel

Źródło: http://edukacjafilmowa.pl/materialy-edukacyjne/analizy-filmow/item/1901-moje-c%C3%B3rki-krowy

Kiedy rodzice umierają… Kiedy ich już nie ma…

     Każdy, kto kiedykolwiek zmierzył się z odejściem bliskiego, doskonale zna ten obraz. Szpitalny korytarz, po którym snują się zdezorientowani krewni. Oderwani znienacka od swoich zajęć, próbują poradzić sobie z narastającym napięciem i niepewnością. Ktoś szuka krzesła dla nestora rodu. Rodzinna histeryczka w szpilkach wykonuje patetyczne gesty rozpaczy. Pozostali nerwowo rozglądają się w poszukiwaniu lekarza, który – jak się wkrótce okaże – niestety nie ma dla nich dobrych wieści.                                       Małgorzata Steciak

                   Źródło: „Kino" 2016, nr 1                                                                                                                    

 moje corki krowy 02

Mówi się, że stajemy się naprawdę dorośli, kiedy umierają nam rodzice. Nie wiem, czy to prawda. Ale z pewnością dzieci owych rodziców doświadczają wówczas nowego rodzaju ran…      
                                                                                                                                      Joanna Bator

… jak bohaterki czułej i tragikomicznej opowieści Kingi Dębskiej. Siostry Marta i Kasia to tytułowe córki krowy.                                                                                              Joanna Bator

Źródło: http://www.empik.com/moje-corki-krowy-debska-kinga,p1118315374,ksiazka-p

 

WPROWADZENIE DO FILMU

moje corki krowy 03

 

Reżyseria: Kinga Dębska

Scenariusz: Kinga Dębska

Zdjęcia: Andrzej Wojciechowski

Muzyka: Bartosz Chajdecki

Wykonawcy: Agata Kulesza (Marta), Gabriela Muskała (Kasia), Marian Dziędziel (ojciec Marty i Kasi), Marcin Dorociński (Grzegorz, mąż Kasi), Łukasz Simlat (neurochirurg), Maria Dębska (córka Marty), Jeremi Protas (Filip, syn Kasi i Grzegorza)

Rok produkcji: 2015        Czas: 98 min

 

Kinga Dębska, reżyserka filmu

moje corki krowy 04

moje_corki_
Rodzina to chyba taki mój temat. Interesuje mnie także dlatego, że dziś z instytucją rodziny jest jakiś problem. Jednym słowem, rodzina jest w defensywie, źle się kojarzy. Z drugiej strony wszyscy mają jakąś podprogową potrzebę funkcjonowania w jej obrębie.                      Kinga Dębska

Moje córki krowy, film bardzo osobisty

Cała ta historia związana z odchodzeniem rodziców jest prawdziwa…     Kinga Dębska
Źródło: „Magazyn SFP” 2016, nr 1
Tata zmarł dwa i pół roku temu. Mama - trzy lata temu. Wszystko we mnie było jeszcze świeże, kiedy pisałam pierwszą wersję scenariusza. Myślę, że gdybym zrobiła ten film jeszcze wcześniej, byłby pełen gniewu na los, na Pana Boga, na moją siostrę. I na ludzi, którzy się cieszą, jakby nigdy nic.
                                                                                                                                               Kinga Dębska
Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,19441490,moje-corki-krowy-z-kulesza-muskala-i-dziedzielem-komedia.html#ixzz4UhiZPKBT

I zdarzy się - jak to bywa w życiu - że jedno małe zdarzenie wszystko zmieni. Już nigdy nie będzie tak, jak było. Zmieni się także obraz przeszłości.                                                           Tadeusz Sobolewski

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,19441490,moje-corki-krowy-z-kulesza-muskala-i-dziedzielem-komedia.html#ixzz4UhiZPKBT

Wszystko zaczęło się od…

… dziennika. Zresztą razem z premierą filmu wyjdzie książka, która różni się od scenariusza, bo jest właśnie takim intymnym dziennikiem dwóch sióstr, które z różnych perspektyw opowiadają o swoich uczuciach i tym, co dzieje się wokół nich. W ogóle pierwsza wersja scenariusza to w dużej mierze był monolog jednej z sióstr. Potem powoli od tego odchodziłam w stronę akcji. Pisanie tego filmu to była taka moja autoterapia, sposób na przeżywanie żałoby, wyrażenie poczucia niesprawiedliwości. Próbowałam w ten sposób się pocieszyć, chciałam, żeby moi rodzice jeszcze trochę pobyli na tym świecie, chociażby w osobach aktorów.          Kinga Dębska

Źródło: „Magazyn SFP” 2016, nr 1

Moje córki krowy - forma terapii
Kiedy zdarzyła się rzecz, która postawiła mnie do pionu, czyli moment, gdy moi rodzice zaczęli odchodzić, przewartościowało mi się całe życie. Zaczęłam chodzić na terapię i w zasadzie tam „Moje córki krowy” miały swój początek. Gdy mama leżała w śpiączce, postanowiłam zrobić film, żeby poradzić sobie jakoś z tym wszystkim, co dzieje się wokół mnie. Czego nie ogarniam i na co kompletnie nie jestem przygotowana. Chciałam w jakimś sensie sama sobie ulżyć. Zrozumieć ten trudny moment i go zaakceptować. To był punkt wyjścia.                          Kinga Dębska

 Źródło: „Magazyn SFP” 2016, nr 1

Robiłam „Moje córki krowy” w jakiejś mierze, by sobie ulżyć. Straciłam punkt zaczepienia, coś, co mnie tworzyło. Wydawało mi się, że kiedy taty zabraknie, to jakby mnie samej już trochę nie było. Odeszli rodzice. Został film. Trudno nazwać go hołdem czy epitafium. Ale potrafiłam nim sobie pomóc - i może komuś jeszcze.                                                                                                 Kinga Dębska

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,19441490,moje-corki-krowy-z-kulesza-muskala-i-dziedzielem-komedia.html#ixzz4UhiZPKBT

Po filmie...

„Moje córki krowy”, skromne, oparte na znakomitych kreacjach Agaty Kuleszy, Gabrieli Muskały, Mariana Dziędziela i Marcina Dorocińskiego, robią duże wrażenie. Pewnie dlatego, że nie ma w nich nuty fałszu. Wszystko jest prawdziwe. Do bólu. Ten film zrozumie widz pod każdą szerokością geograficzną. Uczucia, te najgłębsze, wszędzie są podobne. Na tym polega siła tego filmu.
                                                                                                                    
Barbara Hollender

Źródło: http://www.rp.pl/Film/301079881-Dramat-bardzo-osobisty.html#ap-1

Historie kuchenne... Rodzinna psychodrama



moje corki krowy 05
W tych scenach rodzinnego użerania się jest całe nasze życie, na które patrzymy teraz z dystansu, z drugiego brzegu.
Ja za tym wszystkim tęsknię, odkąd jestem sierotą. Ten film był eksperymentem na żywym organizmie. Moim własnym. To nie jest dosłownie moje życie w skali 1:1, ale ból jest prawdziwy.                                                                                                                       Kinga Dębska

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,19441490,moje-corki-krowy-z-kulesza-muskala-i-dziedzielem-komedia.html#ixzz4UhiZPKBT

Moje córki krowy, choroba w rodzinie

MATKA, ELŻBIETA MAKOWSKA

 

 moje corki krowy 06

 

moje corki krowy 07

 

moje corki krowy 08

Wielogłos…

Tomografia wykazała rozległy wylew…

Wystąpił masywny napad padaczkowy połączony z wylewem krwi do mózgu…

Jej stan jest ciężki. Nie znaleźliśmy źródła krwawienia. Będziemy ją utrzymywać w śpiączce farmakologicznej…

Tętniak. Tętniak to jest bomba zegarowa. Mama pani ma niewielką szansę na odzyskanie zdrowia…

Lewa półkula jest zalana. Nie funkcjonuje. Ten tętniak narobił nieodwracalnych szkód. Pani mama pozostanie w stanie wegetatywnym…

Pani mama ma paraliż czterokończynowy…

OJCIEC, TADEUSZ MAKOWSKI

 

 
moje corki krowy 09

 

moje corki krowy 10

 

moje corki krowy 11

 

 

Wielogłos…
Guz w prawym płacie czołowym. Rozlany i nie wiem, czy operacyjny…

Mam guza na mózgu. Pięć na pięć centymetrów. Trzeba wyciąć. Co poradzić…

Niestety glejak. Najbardziej złośliwa odmiana raka…

Tata jest bardzo chory. Ma raka…

MATKA I OJCIEC - ELŻBIETA I TADEUSZ MAKOWSCY

 moje corki krowy 12

Wielogłos

Wygląda na to, jakby mu ulżyło, że on też ma coś na mózgu…. Że tak jak mama będzie miał operację!

To fatalny zbieg okoliczności. Dla nas rodzice pań są odrębną jednostką chorobową…

Rodzice są jak Romeo i Julia. Teraz tato idzie za mamą…/ Można to tak ująć, ale można też i tak, że za chwilę stracimy i ojca, i matkę…/ Co ja teraz bez rodziców zrobię?!

SIOSTRY: MARTA I KASIA „ROZWAŻNA” I „ROMANTYCZNA”

Chciałam pokazać dwa modele współczesnej kobiety. Rozważną i romantyczną. Poukładaną i kompletnie chaotyczną. Racjonalistkę i „wariatkę”. Obie nieszczęśliwe i zagubione. Kinga Dębska

Źródło: „Magazyn SFP” 2016, nr 1

Nikt cię tak nie wkurzy jak twoja rodzona siostra. Nikt. Nigdy.

moje corki krowy 13

 


MARTA – „ROZWAŻNA”
Moje życie to porażka!

 moje corki krowy 14

 

moje corki krowy 15

 

Singielka, samotna aktorka po czterdziestce, jest gwiazdą seriali przyzwyczajoną do rozdawania autografów, także wtedy, gdy rejestruje matkę na ostrym dyżurze. Wprawdzie udało jej się osiągnąć sukces zawodowy i finansowy, ale w życiu prywatnym jej się nie układa. Samotnie wychowała dorosłą już córkę.

Pewna siebie, a jednocześnie zamknięta, funkcjonuje jak w kieracie. Lekarz mówi: „Ma pani depresję".

Na wieść o wylewie matki to właśnie Marta przejmuje funkcję głowy rodziny – kiedy pozostali jeszcze nie potrafią poukładać strzępków informacji, ona działa. Zadaje rzeczowe pytania, analizuje, szuka efektywnych rozwiązań. Emocje zostawia na później. Taka bomba z opóźnionym zapłonem.

KASIA – „ROMANTYCZNA”
A moje to sukces? Mistrzostwo świata?

 moje corki krowy 16

 

moje corki krowy 17

 

Młodsza, Kaśka, pracuje jako nauczycielka, tkwi w nie do końca udanym małżeństwie: ma chronicznie bezrobotnego męża, lekkoducha i dorastającego syna.

Trochę dziecinna i naiwna, z różnymi kompleksami; zawsze w cieniu siostry, przygnieciona codziennością. Smutki topi w alkoholu.

Jest religijna; niby naiwna, a interesowna; rozchwiana emocjonalnie, ma skłonność do nadmiernej egzaltacji.

Moje córki krowy, problem ujęty w formę

Bo to raczej komedia życia, a nie dramat psychologiczny o umieraniu, po którym widz wychodzi z kina poharatany.                                                                                                                        Kinga Dębska

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,19441490,moje-corki-krowy-z-kulesza-muskala-i-dziedzielem-komedia.html#ixzz4UhiZPKBT

 

moje corki krowy 03

 

Śmierć nie jest w filmie Dębskiej punktem kulminacyjnym. Stanowi raczej pewnego rodzaju wyrwę w nieodmiennym rytmie rodzinnych rytuałów, czymś, co przytrafia się niejako mimochodem, kiedy wychodzimy do szpitalnej łazienki albo planujemy wczasy w Egipcie. To, co interesuje twórczynię „Helu”, to wpływ odchodzenia na dynamikę relacji międzyludzkich, jego niezwykła zdolność scalania więzi, nawet jeśli zamiast do oczyszczenia prowadzi to często do kolejnych frustracji.

„Moje córki krowy” to rasowy melodramat rodzinny w objęciach słodko-gorzkiej komedii. Kino klasyczne, proste i uciekające od wielkich metafor, a zarazem tak bliskie prawdy postaci, że w bohaterach każdy jest w stanie zobaczyć odbicie własnych bliskich.                       Małgorzata Steciak

Źródło: „Kino" 2016, nr 1

Temat spotkania

Kiedy umierają… Filmowa opowieść o czasie w czasie odchodzenia najbliższych.
Bolesna wiwisekcja rodziny w filmie Kingi Dębskiej Moje córki krowy.

Boże, daj mi pokorę, abym przyjął w pokoju (ze spokojem) to, czego zmienić nie mogę.
Daj mi odwagę, aby zmienić to, co powinno ulec zmianie. I daj mi mądrość, abym umiał odróżnić jedno od drugiego.                                                        
Reinhold Niebuhr