Wtajemniczenie 19. Intruz

Tuchowskie Horyzonty Filmowe. Wtajemniczenie 19. "Intruz" Magnusa von Horna

 oprac. filmu: Mariusz Widawski

Czy znamy siebie?

Jeśli tak, to w jakim stopniu znam siebie?

Jeśli tak, to, co wiem o sobie, a czego o sobie nie wiem?

Jeśli nie, to, dlaczego siebie nie znam, choć zarazem i znam?

Dlaczego jedno o sobie wiem, a drugiego nie wiem?

Czy poznam siebie samego tak w pełni i tak do końca?

Czy są granice „samopoznania” i „samoniewiedzy”?

Jeśli są, to, co te granice wyznacza?

Czy granice poznania i niepoznania ograniczają mnie, zubożają/ wzbogacają mnie, a może determinują?

Czy znamy innych?

Co to oznacza znać bądź nie znać innego/ drugiego człowieka?

Co wpływa na poznanie/ niepoznanie drugiego?

W jakim stopniu jestem w stanie poznać nie moje ego?

Czy są granice poznania i niewiedzy o innym ja?

Czy dobrze jest wiedzieć o kimś „wszystko”, czy lepiej/ korzystniej nie wiedzieć „wszystkiego”?

Czy w akcie poznawania drugiego jest poznawanie siebie?

Dlaczego poznajemy i chcemy poznawać innych ludzi?

Nikt nie wie niczego o nikim… Ani o sobie samym. Niczego nie wiemy. A jeśli czasem zdaje się nam, że jednak coś wiemy, to tym gorzej.
 
                                           (z filmu Opowieść o miłości i mroku,  reż. Natalie Portman)

Czy są granice nieprzekraczalne?

Czy są rzeczy/ czyny/ działania, których bym nigdy/ których byśmy nigdy nie zrobili/ nie „popełnili” sobie/ innym/ wobec siebie/ wobec innych: bliskich, bliższych, najbliższych, ale też dalszych, nieznanych i tych zupełnie obcych?

Czy człowiek jest zdolny do wszystkiego?

Jeśli tak, to kiedy i dlaczego?

Jeśli nie, to kiedy i dlaczego?

Kiedy człowiek przestaje znaczyć człowiek, a zaczyna znaczyć „nieczłowiek”?

Kiedy moje czyny są gwałtem na moim „ja”, a kiedy gwałtem na „ja” innych ludzi?

  I piekło, i niebo można znaleźć w każdym pokoju. Trochę podłości i człowiek dla człowieka jest piekłem. Trochę współczucia, trochę wielkoduszności – i człowiek dla człowieka jest niebem.

                                                          (z filmu Opowieść o miłości i mroku,   reż. Natalie Portman)

Skąd w człowieku „to całe” zło?

 

Zło znaczy…? Co to jest zło?

Co znaczy i oznacza czynić zło?

Z czego wynika zło w człowieku/ ludziach i ich życiu?

Jak działa zło? Jaki jest mechanizm zła?

Dlaczego zło jest efektowne i efektywne?

Na czym polega „fenomen zła”?

Czy czynienie przez ludzi zła jest zgodne z ich ludzką naturą?

Kim jest człowiek wobec zła i jakim jest wobec zła?

                    Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.
                    (Wisława Szymborska, Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej)

 

Intruz - film Magnusa von Horna

 

Intruz, czyli kto?

 

´  osoba, która bez zezwolenia wkracza fizycznie na teren, na który nie powinna mieć wstępu albo przekracza inne, mniej jasno określone granice – fizycznie lub mentalnie – bez zgody drugiej osoby [Wikipedia];

´  osoba niechętnie i niemile widziana w jakimś środowisku; przychodząca nie w porę [Sjp];

´  nieproszony gość, obcy, człowiek niepożądany, persona non grata, natręt, namolniak, upierdliwiec[synonimy]

Magnus von Horn, czyli kto?

 

Szwed w Polsce

 15327732 10207660441815828 1432949303 n

Magnus von Horn ma 31 lat, jest Szwedem, urodził się w Göteborgu, skończył łódzką szkołę filmową i wtedy, gdy miliony młodych Polaków wyjeżdżało z kraju, zdecydował się u nas zostać. Mieszka w Warszawie, mówi po polsku – bardzo płynnie, choć z akcentem.
Zawsze fascynowało go pytanie o istotę zła.

 

             To miała być przygoda: Szkoła Filmowa w Łodzi, obcy kraj, obcy język. Bardzo polubiłem tę szkołę, choć na pewno nie jest ona dla wszystkich. Tam spotkałem moją żonę. Mamy córeczkę Ronję, która jest pół Szwedką, pół Polką. I tak się jakoś stało, że przestałem tęsknić za Szwecją, jakby przestała być moim domem.

            Jestem dość zamkniętą osobą i pewnie dlatego lubię robić filmy. To medium, przez które się wypowiadam. Sam z siebie nie jestem zbyt ekspresyjny, a kiedy jadę do Szwecji, czuję się jeszcze bardziej zblokowany. Zaczynam się cenzurować w tym, co mówię, żeby kogoś nie obrazić.


  Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,18980998,rezyser-intruza-magnus-von-horn-zbrodnia-ludzka-rzecz-rozmowa.html#ixzz4PWzP4D67

 

Magnusa von Horna poszukiwania korzeni zła

        Już w swoich krótkich metrażach „Bez śniegu”  „Echo” szukał korzeni zła wykluwającego się w zwyczajnych ludziach. Podobnie jak w przeniesionym na ekran przez Annę Kazejak scenariuszu „Obietnicy”, gdzie dwoje licealistów z premedytacją zabiło koleżankę. W kolejnych filmach von Horn portretuje młodych ludzi, którym pozornie niczego nie brakuje. Ale ich świat okazuje się nieznośnie duszny. Oparty na rywalizacji, pełen tłumionych namiętności i wrogości. To świat,
w którym nawet miłość i seks stają się polem nieustannej walki.

                                                                                                                              Krzysztof Kwiatkowski

                                                                                                           Źródło: „Magazyn SFP”, 2016, nr 2

 

            Zrobiłem kilka krótkich filmów o tym, jak działa zło. Dlaczego tak lubimy wytykać je innym? Moja teoria jest taka: dystansujemy się od winowajcy, nazywamy go „potworem”, bo podświadomie wiemy, że sami bylibyśmy zdolni do popełnienia tego zła. Bronimy się przed cudzym złem z obawy, że znajdziemy w nim, jak w lustrze, siebie.

              Interesuje mnie mrok, który w nas tkwi. Staramy się go zdusić, ale on czasem eksploduje. Chciałbym ten mechanizm zrozumieć. Poznać to coś, co pewnie jest i we mnie. Zrozumieć, czy my, normalni ludzie, jesteśmy zdolni do straszliwych czynów. Spróbować się dowiedzieć, w jakich okolicznościach ten mrok się odzywa.                                                                               M.vH


                         Źródło: http://www.rp.pl/Film/310069779-Jak-wybaczyc-mordercy.html#ap-1

Intruz, czyli dlaczego i kiedy?

Kuba Armata:
Kiedy rozpoczęły się prace nad „Intruzem"?

Magnus von Horn:
  
 Zaczęliśmy rozwijać ten projekt jakieś pięć lat temu. „Intruz” to w pewnym sensie przedłużenie moich wcześniejszych krótkich filmów. Wciąż interesuje mnie temat zła i poszukiwanie człowieczeństwa tam, gdzie wydaje się, że w ogóle go nie ma. Pociąga mnie opowiadanie o ludziach, którzy w konsekwencji swoich czynów spychani są na margines. Chodzi o to, by siebie samego „wstawić” w taką sytuację. Żeby zadać sobie kilka pytań – czy ja mógłbym zabić, jak zareagowałbym w określonej sytuacji? Nie chcieliśmy uczynić bohaterem naszego filmu psychopaty, bo z taką osobą trudno się identyfikować. Co innego z normalnym, przeciętnym człowiekiem. W każdym z nas może siedzieć coś takiego. Jeżeli ktoś to neguje i mówi, że w jego przypadku tak nie jest, to ja mu nie wierzę.

                                                                                                                 Źródło: „Magazyn SFP” 2015, nr 46

Odbiór filmu świadomy  i kompetentny, i… ukierunkowany

 

Powrót intruza do domu…

Gdzie wraca i do kogo wraca intruz?

Kto na intruza czeka, a kto nie czeka?

Jaki jest intruz sam wobec siebie?

Jak się zachowują inni wobec intruza?

Jak się zachowuje intruz wobec innych?

Czy należało/ warto było wrócić, czy też nie?

Jak film opowiada historię powrotu intruza?

ABC…

filmu Intruz

´  Film fabularny

´  Rok produkcji: 2015

´  Gatunek: dramat

´  Produkcja: Francja, Polska, Szwecja

´  Premiera: 9 październik 2015 r.

´  Dane techniczne: Barwny. 98 min.

´  Język: szwedzki, angielski

´  Reżyseria: Magnus von Horn

´  Scenariusz: Magnus von Horn

´  Zdjęcia: Łukasz Żal

´  Scenografia: Jagna Dobesz, Henrik Ryhlander

´  Kostiumy: Anna-Karin Cameron

´  Montaż: Agnieszka Glińska

´  Obsada: Ulrik Munther (John), Mats Blomgren (Martin),

       Loa Ek (Malin), Alexander Nordgren (Filip), Wiesław Komasa

       (dziadek)

Dominika Bierczyńska:

 – Co musi mieć w sobie historia, żebyś chciał ją przenieść na ekran?

Magnus von Horn:

Najważniejsze, żebym traktował ją osobiście. Od intelektu silniejsze są dla mnie emocje. Historia musi pochodzić z trzewi.

                                                                                                                         Źródło: „Kino” 2015, nr 10

 

O filmie po filmie

Gdzie  wraca intruz?

Szwedzka prowincja: wieś, miasteczko, zamożne domy, spokojni ludzie…

15356030 10207660868466494 843428909 n 1

15310502 10207660868546496 561511022 n

15328417 10207660868506495 1785683854 n

15301257 10207660868586497 1674359421 n

Do kogo wraca intruz?

W domu…

15 intruz

 

16 intruz

Witaj w domu!

Ty i tak mnie nie chcesz!/ Chcę! Tylko musisz się bardziej starać!/Staram się!/To staraj się bardziej!

Jesteś chory! Ją też zabijesz?

To był mój błąd, że pozwoliłem ci wrócić do domu! To był mój błąd!/ – Niby gdzie się miał podziać? Przecież jesteś jego ojcem!

Matka dziewczyny, którą zabił:

Wypuścili go! Widziałam go dzisiaj!

17 intruz

 

18 intruz

W szkole (na początku): dyrektorka i wychowawca

… zdziwiło mnie, że postanowiłeś do nas wrócić, ale masz do tego pełne prawo. Masz dobre oceny. Imponujące. Zważywszy na okoliczności. My po prostu chcemy, żeby tu nie było żadnych problemów. Jeśli coś się wydarzy, oczywiście będziemy musieli reagować.

Mamy nowego ucznia w klasie. (…) Bądźcie tak mili i pomóżcie mu.

02 intruz

 

03 intruz

W szkole (później) dyrektorka:

 

Dostaliśmy petycję od uczniów podpisaną przez 270 osób. Chcą, żeby John zmienił szkołę. (…) Każdy podpis potwierdza opiekun.

Nie zrobiłem nic złego!

Wielu przeszkadza widywanie cię na co dzień.

04 intruz

 

13 intruz

W szkole i poza szkołą: koledzy

 

Ja też uważam, że nie powinno go tu być! Mówię tylko to, co wszyscy myślą!

Nie wbili ci do głowy, że masz się trzymać daleko od dziewczyn?! Dwa lata to za mało?! Kara śmierci!!!

Jak dla mnie, to on powinien wisieć!

Wszyscy mają prawo do edukacji!/              Wszyscy mają prawo do życia!

Zabieraj swoją rodzinę i wypierdalaj! Wynoście się! Zabieraj tego pieprzonego mordercę i wypierdalać stąd!

05 intruz

 

06 intruz

Koleżanka/ dziewczyna:

 

Dlaczego to zrobiłeś?

Wściekłem się! Mówili, że byłem jakby we śnie, że nie wiedziałem, co robię, ale ja wszystko pamiętam.

I co wtedy czułeś?

Nic nie czułem.

Boję się ciebie! Wszyscy się boją! Nie rozumiesz?!

07 intruz

 

08 intruz

Skąd wraca intruz i dlaczego?

Po prostu nie chcę być sam!

Dlaczego pozwoliliście mu tu wrócić?! On przecież nie szanował wszystkich!

John dostał drugą szansę…

John, wraca do domu po czterech latach spędzonych w zakładzie poprawczym. To najdłuższy wyrok, jaki w Szwecji może dostać niepełnoletni za morderstwo. John zabił koleżankę. Teraz chce zacząć życie od nowa.

09 intruz

Film generuje pytania o…

Magnus von Horn:

      Urodziłem się w Szwecji, w dobrej rodzinie, odebrałem porządne wychowanie, miałem bezpieczne dzieciństwo, a jednak tworzyłem postać Johna na podstawie własnej osobowości. Czytałem kiedyś akta policji szwedzkiej o zbrodniach nastolatków. 15-letni chłopak udusił swoją dziewczynę, bo przestała go kochać. Zabił w afekcie, nie wiedział, co robi. On też pochodził z normalnego domu, bez patologii. Zrobił to pod wpływem ekstremalnych emocji. Zadawałem sobie pytanie: „Czy ja bym tak mógł?”. I odpowiadam: „Tak”.

                            Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,18980998,rezyser-intruza-magnus-von-horn-zbrodnia-
                                          ludzka-rzecz-rozmowa.html#ixzz4PWzP4D67

      Punktem wyjścia były pytania, które sobie zadawałem: jak to jest zabić w wieku piętnastu lat? Czy ja mógłbym zabić? Nie mogłem powiedzieć: nie – bo mógłbym z powodu miłości, upokorzenia. Nie z premedytacją, ale w afekcie – tak. Przez postać Johna, w która wciela się Ulrik, miałem dostęp do samego siebie.

                                                                                                                                            Źródło: „Kino” 2015, nr 10

Zło odpłacone… złem

Dwugłos o złu:

          – Morderca nie może być ofiarą, ale jest człowiekiem. Może coś przemyślał? Może żałuje tego, co zrobił? Ludzie z miasteczka mają powód, by wracającego z więzienia chłopaka odrzucić. Jednak sposób,
w jaki go traktują, świadczy, że też jest w nich zło. Może i poczucie winy? John był przecież produktem społeczeństwa. Ojca, szkoły. I teraz uwiera ich sumienie.

                                                                                                                                                                        M.vH

                                                Źródło: http://www.rp.pl/Film/310069779-Jak-wybaczyc-mordercy.html#ap-1

       – Jak na modelu możemy obserwować dynamikę zła, które w jednym momencie przenosi się ze sprawcy morderstwa na tych „sprawiedliwych”, którzy chcą go upokorzyć, wymierzyć mu karę. I wtedy zaczyna się druga gra: czy tamci potrafią zrozumieć, że nie są lepsi od tego, który ponosi winę? Naraz, jakby w jednym błysku, „Intruz” pozwala pojąć sens zasady "niesprzeciwiania się złu" i potęgę gestu „nadstawienia policzka”, który tak łatwo wyśmiać, uznać za świętą naiwność dobrą do kościelnych kazań, ale niesprawdzalną w życiu. Tu jednak się sprawdza.

                                                                                                                                                       Tadeusz Sobolewski

                        Źródło: http://wyborcza.pl/1,75410,18981057,intruz-dobry-film-poznaje-sie-po-pierwszych
                                      ujeciach-sobolewski.html#ixzz4PX1xd0o4

Subtelne opowiadanie von Horna   za pomocą filmowych obrazów

„Intruz” to film minimalistyczny, powolny i chłodny. Pozbawiony muzyki, utrzymany w monochromatycznej palecie barw. Ale von Horn umie przysłuchiwać się ciszy tak długo, aż nabiera ona znaczeń. I właśnie ta cisza z Intruza najbardziej zapada w pamięć. Bo zamiast poczucia bezpieczeństwa, niesie tajemnicę, strach, poczucie dyskomfortu.

                                                                                                                                                  Mateusz Kwiatkowski

                                                                                                                              Źródło: „Magazyn SFP” 2016, nr 2

Kamera jest kotem, a nie psem. Kiedy dochodzi do kłótni w domu, pies uczestniczy, szczeka, histeryzuje. A kot siedzi z boku i patrzy z dystansem.

Kamera nie ma empatii, ale jest cierpliwa. Kamera czuje więcej niż bohater albo czuje to, czego bohater nie umie wytłumaczyć.

                                                                                                                                                      M.vHorn

                                                                                                                                             Źródło: „Kino” 2015, nr 10

Intruz – lustrem

           Wszyscy bohaterowie mają poczucie winy. Kiedy chcą je wyprzeć, szukają przyczyn zbrodni gdzie indziej. Ale wina Johna nie bierze się znikąd, a jego samego też nie da się wyizolować.
John nadal, po wszystkim co zrobił, jest człowiekiem. Nadal nosi w sobie człowieczeństwo.
Nie jest kimś obcym, kto przyjechał z daleka – wraca do miejsca, w którym się urodził. Nagle wszystkich uwiera, denerwuje. Ale staje się też lustrem – ludzie muszą się skonfrontować z tym, co naprawdę czują. A to, co tkwi też w Johnie, tkwi w innych ludziach
– w jego ojcu, dziadku.
W matce ofiary, która – jest zdolna go zabić. I właściwie nikt z nich nie potrafi wyrazić swoich uczuć. Więc kiedy John krzyczy, krzyczy za wszystkich, dla wszystkich – bo każdy w tej wsi tego potrzebuje.

                                                                                                                                                             Magnus von Horn

                                                                                                                                              Źródło: „Kino” 2015, nr 10

Intruz w reżyserii Magnusa von Horna. Filmowa opowieść o niebanalności zła.

                                                 … każdy zasługuje na drugą szansę    (Magnus von Horn)