"Mój rower" - Wtajemniczenie 16

Tuchowskie Horyzonty Filmowe. Wtajemniczenia…    

Wtajemniczenie szesnaste…


Piotr Trzaskalski,
Mój rower


 Opracowanie filmu: Mariusz Widawski

1

SYN-REŻYSER O OJCU…

      Tata zarabiał na życie, grając w dobrych restauracjach w Łodzi, zaczynał w latach 60. z zespołem „Zgoda”. To było w epoce, gdy dobre restauracje stać było na pięcioosobowy zespół. Jak trzeba było grać Billy’ego Joela, grali Joela, jak było trzeba – Santanę, potem jakieś „ocepiny” czy inne kawałki
w stylu „Jak się chłop o sosnę zabił”. Dzisiaj byśmy powiedzieli, że wykonywali covery.
 I robili to naprawdę dobrze.

Źródło: http://kultura.newsweek.pl/moj-rower--wszystko-o-moim-ojcu,98278,1,1.html

      Ojciec grał jazz tradycyjny, a ja bluesa. Zafascynowany byłem Hendrixem, którego on też cenił.
Był jednak okrutny w ocenie moich umiejętności: obcinał totalnie moją kapelę, w której na skrzypcach grał Wojtek Lemański, dziś autor muzyki do moich filmów. Dla ojca Wojtek grał zawsze nieczysto, ja nierówno, a nasz perkusista był do dupy. Zapierałem się, że to nieprawda, ale to była prawda.
Tylko mógł to łagodniej powiedzieć, więcej by osiągnął.

Źródło: http://kultura.newsweek.pl/moj-rower--wszystko-o-moim-ojcu,98278,1,1.html

SYN-REŻYSER  O FILMIE  O OJCU…           

       W „Moim rowerze” chciałem z kolei podzielić się z widzami prawdą o ojcostwie, którą odkryłem dla siebie. Przy tym filmie intuicyjnie poczułem, że muszę się pożegnać z moim tatą, który wywarł na mnie ogromny wpływ – przez wiele lat myślałem, że negatywny. Dlatego zajmuję się tą częścią siły ojca, której syn nienawidzi, która często jest szyderstwem, kpiną z syna, upokorzeniem, ale która ostatecznie daje synowi energię do walki w dorosłym życiu.

 Źródło: http://kultura.newsweek.pl/moj-rower--wszystko-o-moim-ojcu,98278,1,1.html

POMYSŁ NA FILM…

        Startując ze scenariuszem, wcale nie myślałem o tacie. Ot, pewnego dnia zadzwoniłem do Wojtka Lepianki: „Słuchaj, a co by się stało, gdyby od 70-letniego dziadka odeszła żona? Ładna, energiczna. Bo się zakochała”. Wojtkowi pomysł się spodobał, wymyśliliśmy jeszcze, że do dziadka przyjeżdżają syn i wnuk, którzy się nienawidzą. Dużo później zobaczyłem, że to może być film, którym powiem „dziękuję” mojemu ojcu.               Piotr Trzaskalski                                                            

Źródło: http://kultura.newsweek.pl/moj-rower--wszystko-o-moim-ojcu,98278,1,1.html

         Mój ojciec rzadko bywał w domu, za to kiedy już był, swoją obecność zaznaczał bardzo mocno: euforią albo totalną negacją. Bardzo często wszystko było do kitu: „Źle grasz na gitarze, źle siedzisz, źle kopiesz piłkę”. Mieliśmy wielki konflikt. Teraz jednak myślę, że on to wszystko robił celowo: prowokował mnie, żebym wyhodował grubszy naskórek. I o tym jest mój film, a nie o facetach, jak głosi slogan reklamowy. Nie znam żadnej prawdy o facetach, znam tylko mój kawałek i on jest o sile. O tym rowerku przekazywanym z pokolenia na pokolenie, który jest symbolem męskiej energii; mieczem, którym pasowany jesteś na mężczyznę.       Piotr Trzaskalski

Źródło: http://kultura.newsweek.pl/moj-rower--wszystko-o-moim-ojcu,98278,1,1.html                       

ZAMYSŁ TWÓRCZY…

Chcieliśmy połączyć dokumentalną obserwację z poetyckimi, pięknymi widokami, stworzyć taką hybrydową formę i zrobić coś radośnie niekonsekwentnego.        Piotr Trzaskalski

Źródło:http://www.wysokieobcasy.pl/wysokieobcasy/1,53668,12869718,_apos__apos_Moj_rower_apos__apos__Trzaskalskiego_.html?disableRedirects=true

 „ŁÓDZKA” FILMOWA PRZESTRZEŃ…

       Kręcę filmy w miejscach, które dobrze znam. „Mój rower” powstał w dużej mierze w domu moich rodziców. Przeszukaliśmy dziesiątki mieszkań, przygotowując się do zdjęć. W pewnym momencie mówię do swojej ekipy: „Słuchajcie, pojedźmy do mojej mamy”. Było to niedługo po śmierci mojego ojca, tak się więc złożyło, że mama była sama. Weszliśmy do mieszkania z moim operatorem i pokazuję mu: tu jest pokój, gdzie tata słuchał muzyki, tu jest ten fotel, tu jest kanapa, na której spał,
a tam pies. I postanowiliśmy, że film powstanie tu. Zrobiliśmy go więc na podwórku z czasów mojego dzieciństwa. Na tych samych chodnikach ja jeździłem kiedyś swoim rowerkiem. Tak się jakoś przypadkowo złożyło.
        Piotr Trzaskalski

Źródło:http://www.wysokieobcasy.pl/wysokieobcasy/1,53668,12869718,_apos__apos_Moj_rower_apos__apos__Trzaskalskiego_.html?disableRedirects=true

FILMOWA OPOWIEŚĆ…

To o nich opowiada film.

      …  o relacji między trzema mężczyznami w linii prostej – ojcem, który jest zarazem dziadkiem, synem, który jest jednocześnie ojcem, i wnukiem.      Zdzisław Pietrasik

Źródło: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/film/1532261,1,recenzja-filmu-moj-rower-rez-piotr-trzaskalski.read

ABC FILMU    MÓJ ROWER

Film fabularny

Rok produkcji: 2012

Gatunek: dramat obyczajowy

Produkcja: Polska

Premiera: 16 listopad 2012 r.

Dane techniczne: Barwny. 94 min.

Reżyseria: Piotr Trzaskalski

Scenariusz: Wojciech Lepianka, Piotr Trzaskalski

Zdjęcia: Piotr Śliskowski

Scenografia: Wojciech Żogała

Muzyka: Wojciech Lemański

Obsada aktorska: Michał Urbaniak (Włodzimierz Starnawski), Artur

        Żmijewski (Paweł Starnawski, syn Włodzimierza), Krzysztof  Chodorowski

        (Maciek Starnawski, syn Pawła)

Okres zdjęciowy: 16 sierpnia - 20 września 2011.

Plenery: Łódź (m.in. Filharmonia Łódzka, szpital im. Barlickiego,

        lotnisko Lublinek, zajezdnia tramwajowa "Helenówek", ul. Paderewskiego),

        Posejnele

 

                                 

 „ZACZĄTEK” FILMOWEJ NARRACJI…

Żona, matka i babcia  odchodzi z domu…

Odchodzę. Nie szukaj mnie. Zadzwoń do chłopców.
Baśka

2

3

 

 

Ojciec/ dziadek: Mama odeszła ode mnie.

Syn/ojciec: Co ty pieprzysz?! Ona ma 75 lat.
W tym wieku nie szuka się miłości, tylko uroczego miejsca na cmentarzu.

´  Ciągle obecna, przez lata potulna żona Włodka właśnie męża porzuciła i postanowiła zasmakować nowej-starej miłości. Efekt? Panom sypie się wszystko: Włodek trafia do szpitala, Paweł nie wie, jak zająć się ojcem i rzadko widywanym synem, a Maciek nie ma pojęcia, czym są ojcowsko-synowskie relacje, bo nigdy ich nie doświadczył.

Źródło:http://wyborcza.pl/1,75410,12858013,_Moj_rower____historia_prosta_jak__Edi_.html?disableRedirects=true

FILMOWI BOHATEROWIE PORTRETY…

Mężczyźni bez kobiet…

  • Dziadek Włodzimierz – niegdyś zarabiający  na życie jako muzyk jazzowy (klarnecista), ma ponad 70 lat. Jest po wylewie, z trudem porusza się o własnych siłach, alkoholik; Łódź.

 

4

  • Ojciec Paweł – znany pianista, lat 49.               
      Zrobił zawodową karierę, jednak nie ułożyło mu się życie rodzinne; Berlin.

5

Syn Maciek – dorastający nastolatek, mieszkający z matką; Anglia.

6

OŚ KONSTRUKCYJNA FILMOWEJ FABUŁY…

Oś fabularną filmu stanowi podróż takiej właśnie trójki. Tych trzech to dziadek (…), ojciec i syn…

Mężczyźni w poszukiwaniu  żony, matki i babci…

7

   

8

9

 … dziadek, ojciec i wnuk ruszają w podróż, której celem jest odnalezienie żony/ matki/ babci i nakłonienie jej do powrotu do męża/ oj dziadka.

FILMOWI BOHATEROWIE
ZASZŁOŚCI Z PRZESZŁOŚCI…

…trzy lata nie widzieliśmy się ani razu.

Spotkanie po latach ojca,  który jest zarazem dziadkiem,  syna, który jest jednocześnie ojcem i wnuka, który ojcem będzie…


Pan to ma szczęście, panie Włodku! Poprzyjeżdżali do pana z całego świata. Jak oni muszą pana kochać…

Trzej mężczyźni uczą się siebie  od nowa i próbują zrozumieć siebie po raz pierwszy.

10   Ojciec (Młodszy) – Syn

11

12

 

Ojciec: Wyłącz to, bo to dla debili!

Syn: Widocznie masz syna debila!

Ojciec: Wyłącz to, bo się porzygam!!!

Syn: To się porzygaj. Będzie to pierwszy ludzki odruch w Twoim życiu!!!

Ojciec: Co ty możesz o mnie wiedzieć?

Syn: Że zesrałbyś się ze strachu na takim statku!

Ojciec: Naprawdę myślisz, że tak łatwo się zesrywam?!

Syn: Tak, tak właśnie myślę!!!

Ojciec (Starszy) – Syn

Ojciec: Mógłbyś wreszcie przestać myśleć o sobie!

Syn: Kurwa mać!!!, a kiedy ty myślałeś o innych?!!!  Odkąd pamiętam, całe życie kręciło się wokół ciebie. I teraz jest tak samo!!!

Ojciec: Co ty się tak podniecasz?

Syn: Pamiętasz mój egzamin na koniec czwartej klasy? Pamiętasz, chciałem się przed tobą popisać, jaki jestem dobry, jak wykonuję wszystkie twoje uwagi. Mama przyszła pierwsza i czekała. A ty pamiętasz, co zrobiłeś?

Ojciec: Przyszedłem przecież.

Syn: Przyszedłeś pijany, nachlany. Prosto z knajpy, w tej swojej złotej marynarce. Tuż przed moim występem zasnąłeś i zacząłeś chrapać, i ludzie wkoło śmiali się. Ty wiesz, jak ja cię wtedy nienawidziłem?! Ja chciałem cię zabić!!!

13

14

Dziadek – Wnuk

15

 

16

 

Dziadek: Do dziewczyny?

Wnuk: Nie, nie, to znaczy do koleżanki.

Dziadek: A ładna?

Wnuk: Ładna w miarę.

Dziadek: To dlaczego nie zadzwonisz?

Wnuk: Bo tak jest prościej.

Dziadek: Jak chciałem okłamać babcię, to pisałem list i zostawiałem na stole.

Wnuk: I co?

Dziadek: To był błąd.

Wnuk: Ale dlaczego?

Dziadek: Bo po tym od razu poznawała, że chcę ją zrobić w konia.

Wnuk: Ale ja nie chcę nikogo zrobić w konia dziadku.

Dziadek: Jasne…

Dziadek: Dlaczego tak jest? Tobie mogę powiedzieć wszystko, a jemu nie?

Wnuk: Bo on może jest za blisko ciebie?

Dziadek: Co to ma za znaczenie: blisko, daleko? Nie podziękowałem mu. Rozumiesz?

Wnuk: No to spróbuj, jak wróci.

Dziadek: A ty, czemu ty nie spróbujesz?

Wnuk: Ja to co innego. On od nas odszedł.

Dziadek: Mężczyzna może odejść od kobiety, ale nie od dziecka.

Wnuk: To dlaczego się do mnie nie odzywał? Dlaczego nie dzwonił, nie pisał, nic?

Dziadek: Bo jest taki jak ja, ale cię kocha.

Wnuk: To dlaczego tego nie powie?

 

17

       „Mój rower” to historia o potrzebie komunikowania własnych uczuć ludziom najbliższym.
Cechy wspólne trzech bohaterów to: niemożność wyrażenia emocji, nieumiejętność komunikowania się oraz silne emocje. Te emocje ich wiążą, jednak bohaterowie nie potrafią o nich rozmawiać, powiedzieć: wybaczam ci, kocham cię, czy na przykład - uraziłeś mnie.
     Piotr Trzaskalski

Źródło: www.rp.pl/artykul/945711-Moj-rower---film-Trzaskalskiego.html

18

 

19

ROWER

20

Ojciec: Pewnego dnia, jak miałem cztery lata, twój dziadziuś wziął mnie na podwórko. Przy wszystkich chłopakach wsadził na rower, popchnął i powiedział: „Jedź!”

Syn: Ile razy się wywaliłeś?

Ojciec: Raz.

Syn: Ściema.

Ojciec: Nie. Jak się wywaliłem, dziadek podszedł do mnie, złapał mnie za rękaw i powiedział tak: „Jeszcze raz się wywalisz gnoju, zabiorę ci rower i wypieprzę na złom”. Rozumiesz?

Syn: I co?

Ojciec: I nic. Nigdy więcej z roweru nie spadłem.

´  Ten rower jest rodzajem miecza z XX wieku, który wędruje przez męską linię. Jest to przedmiot, na którym możesz się poruszać, tylko jeśli potrafisz utrzymać równowagę. A gdy upadniesz, to nie płacz za długo, podnieś się i jedź dalej. I nie daj się zniechęcić tym, którzy krytykują twoją jazdę. Wytrzymaj okres, w którym cię nikt nie kocha, bo za chwilę pojedziesz dalej i być może spotkasz miłość swojego życia.     Piotr Trzaskalski

Źródło:http://www.wysokieobcasy.pl/wysokieobcasy/1,53668,12869718,_apos__apos_Moj_rower_apos__apos__Trzaskalskiego_.html?disableRedirects=true

REFLEKSJA…  21

- Tato, dziękuję ci za to, że dziś jestem tym, kim jestem. Zawdzięczam to właśnie tobie. Nienawidziłem cię, gdy byłem mały i gdy dorastałem. Nadal mam z tobą problem. Ale rozumiem, że siła, z którą mnie pchałeś w pewnym kierunku, spowodowała, że jestem teraz poważanym w świecie muzykiem grającym w największych salach świata. I nie chcę ci tego mówić słowami, chcę ci to zagrać.    Piotr Trzaskalski

Nie można wyskoczyć z tramwaju zwanego rodziną, trzeba odcierpieć swoje, wyciągnąć wnioski. Od rodzica wziąć co dobre, a co złe – zostawić.      (Piotr Trzaskalski)